RENESANS W POLSCE
Do Polski idee renesansu docierały już w XV wieku. Pierwsze pokolenie polskich humanistów pisało po łacinie. Włączali się oni w ten sposób w międzynarodowy ruch humanistyczny, korzystając zarazem z wzorów literackich, które oferowała starożytność. Język polski wydawał się bowiem wówczas zbyt niedoskonały, by wyrażać nim subtelne humanistyczne idee. Utwory pisane po polsku przeznaczone były więc z góry dla czytelnika niewykształconego. Ludzie uczeni musieli biegle władać językiem Cycerona, który był podstawą edukacji zarówno w różnego rodzaju szkołach, jak i na uczelniach.
Z wczesnej polskiej poezji humanistycznej przebija głęboka radość z obcowania ze światem starożytnej kultury i nieustanne pragnienie pokazania własnej indywidualności. Poeci polsko-łacińscy odkrywają siebie, swoje pragnienia, marzenia, miłości i nienawiści.
Kult życia we wszystkich przejawach wyłania się w twórczości Andrzeja Krzyckiego (1482—1537). Był to prawdziwy człowiek renesansu — wykształcony na uniwersytecie w Bolonii humanista, dygnitarz polskiego Kościoła, zręczny polityk i dyplomata, przebiegły, cyniczny mistrz dworskiej intrygi, hojny mecenas kultury, miłośnik wina, kobiet i ksiąg. Jego twórczość jest niezmiernie różnorodna. Składają się na nią zarówno utwory religijne, jak i śmiałe erotyki, wiersze refleksyjne.
Pisał łaciną żywą, daleką od rygoryzmu klasycznej czystości. Doczekał się europejskiego uznania. Chwalił go np. sam Erazm z Rotterdamu.
Mikołaj Hussowski (ok. 1475-1533) pochodził z ubogiej nieszla-checkiej rodziny. Pisał często o sobie, o swoich problemach, chorobach i ubóstwie. Ton jego poezji jest cierpki i gorzki, sprzeciw budzi w poecie świat podzielony na biednych i bogatych. Najsłynniejszym dziełem Mikołaja jest Pieśń o żubrze napisana na zamówienie dla papieża Leona X, który słynął ze swoich myśliwskich namiętności.
Podopiecznym Andrzeja Krzyckiego był polski Owidiusz, skromny chłopski syn, urodzony we wsi pod Żninem, Klemens Janicki (1516— 1543). Pochodził ze skromnej chłopskiej rodziny. Karierę zawdzięczał bogatym mecenasom. Wykształcony w Polsce (w słynnym poznańskim kolegium biskupa Lubrańskiego) i we Włoszech, pisał łacińskie wiersze na wzór ukochanego poety starożytności — Owidiusza (tom wierszy zatytułowany Smutki, 1542). Poezja Janickiego urzeka szczerością i prostotą, jest wzruszającym zapisem krótkiego, lecz bogatego życia oraz charakterystycznym dla epoki renesansu świadectwem prawdziwego awansu nowej tematyki - losów zwykłego człowieka. Przed Janem Kochanowskim Janicki jest najwybitniejszym polskim poetą lirycznym.
PISARZE POLITYCZNI
Renesans jest okresem, w którym kształtuje się nowy model państwa, tworzonego przez świadomych swoich praw i obowiązków wobec zbiorowości obywateli. Obywatel uczestniczący w życiu publicznym musiał być przede wszystkim mówcą. Humaniści renesansowi, badając i studiując kulturę antyczną, odczytali i zrekonstruowali starożytną teorię wygłaszania mów, którą zwano retoryką. Określano ją jako sztukę dobrego mówienia.
Andrzej Frycz Modrzewski (1503—1572) był wykształconym humanistą, związanym blisko z najwybitniejszym przedstawicielem polskiej reformacji, Janem Łaskim. Z jego polecenia podróżował Frycz do Lutra i załatwiał sprawę przejęcia zakupionej przez hojnego mecenasa biblioteki Erazma z Rotterdamu.
Mowa zatytułowana Łaski, czyli o karze za mężobójstwo była humanistycznym protestem przeciwko niesprawiedliwości polskiego prawa.
Swoje poglądy na kształt i organizację nowoczesnego państwa wyłożył pisarz w obszernym traktacie, zatytułowanym O poprawie Rzeczypospolitej. Składał się on z pięciu ksiąg. Frycz marzy o państwie rządzonym przez filozofów, państwie surowym, ale sprawiedliwym wobec poddanych.
Dzieło Frycza napisane humanistyczną łaciną, pozbawione jest polemicznego zacietrzewienia, starannie wyważające każdy sąd, cieszyło się w ówczesnej Europie niemałym zainteresowaniem.
Andrzej Frycz Modrzewski
0 POPRAWIE RZECZYPOSPOLITEJ (fragment)
Trzeba tedy, jak to ludzie wielcy uczeni w każdej rozprawie uważają za rzecz konieczną, byśmy przede wszystkim określili istotę i naturę rzeczy, o której mamy mówić, i powołali się na określenie jej przez tych, którzy tę materię roztrząsali przed nami. Określają oni bowiem tak, że rzeczpospolita to zgromadzenie i pospólność ludzka, związana prawem, łącząca wielu sąsiadów, a ku życiu dobremu i szczęśliwemu ustanowiona. Nie nosi bowiem nazwy rzeczypospolitej jedna rodzina albo dom jeden. To jest rzecz prywatna i swoją ma nazwę mienia prywatnego i rodzinnego; na tym ona polega, że rodzina i wszyscy domownicy razem żyją i wspólnie nad tym pracują, co do życia konieczne. Ten, kto tam pierwszy
1 władzę ma nad rodziną, zwie się ojcem rodziny. Z rodzin i licznych domów wsie powstają ze wsi zaś i gmin rośnie ta społeczność obywateli, którą nazywamy rzecząpospolitą. Ze człowiek do takiego wspólnego obcowania i stowarzyszania się wielce jest sposobny, pokazuje i rozum, i mowa. One bowiem powodują wzajemną życzliwość ludzi, która jest szczególną więzią tej tak szeroko rozciągającej się społeczności; kto w niej żyje, wszystkie swe prace, chęci, trud, pilność i skrzętność winien ku temu obracać, by wszystkim obywatelom działo się dobrze i aby wszyscy mogli żyć życiem szczęśliwym.
Jest bowiem rzeczpospolita niby ciało stworzenia żyjącego, którego żaden członek nie służy tylko sobie samemu, ale i oko, i ręce, i nogi, i inne członki pospólnie o siebie mają staranie i tak pełnią swe obowiązki, aby całe ciało miewało się dobrze; gdy ono mianowicie ma się dobrze, dobrze się mają i one; gdy ono zaś źle, muszą być upośledzone także członki. I jak członek jakiś, gdyby go od ciała oderwano, już na imię swe nie zasługuje, bo ani żyć, ani obowiązków swych pełnić niezdolny, jeśli z ciałem niezłączony, tak samo nikt z obywateli poza rzecząpospolitą dorzecznie żyć nie może ani pełnić swych obowiązków. Ani bowiem król królować, ani żaden urzędnik powinnego mu urzędu sprawować, ani nikt prywatny miłego i spokojnego żywota długo wieść nie może poza rzecząpospolitą. A jeśliby się ktoś znalazł, kto zdolny byłby żyć bez towarzystwa ludzkiego i nikogo nie potrzebując, sam sobą by się zadowalał, to takiego, jak mówi Arystoteles, albo za zwierzę, albo za boga jakiego należałoby uważać.
Niech tedy to będzie celem rzeczypospolitej, aby w niej wszyscy obywatele żyć mogli dobrze i szczęśliwie, to jest (jak tłumaczy Cycero)
uczciwie i sprawiedliwie, aby wszyscy rośli godnością i pożytkami, aby wszyscy wiedli żywot spokojny i cichy, aby każdy mógł swej własności strzec i ją zachować, aby przed krzywdą i mordem każdy był jak najmocniej zabezpieczony. Bo przed tym właśnie szukano obrony w miastach i rzeczach pospolitych.
Przeł. Edwin Jędrkiewicz
Pytania i polecenia
1. Wyjaśnij, co Frycz Modrzewski nazywa rzecząpospolitą. W jakim znaczeniu dzisiaj używa się tego słowa? Sprawdź w znanych ci słownikach.
2. Wskaż różnice pomiędzy rodziną a rzecząpospolitą.
3. Streść urywek mówiący o tym, że człowiek jest predysponowany do życia z innymi ludźmi. Co - zdaniem autora - mu w tym pomaga?
4. Według Frycza Modrzewskiego rzeczpospolita narażona jest na takie same choroby i niebezpieczeństwa jak organizmy żywe. Jakie zagrożenia ma na myśli?
5 Jakie-zdaniem Modrzewskiego - powinny być cele rzeczypospolitej? PIOTR SKARGA
Piotr Skarga (1536-1612) był jednym z najwybitniejszych polskich pisarzy renesansowych. Słynął także ze świetnych mów. Jako spowiednik króla Zygmunta III Wazy (Skarga był jezuitą) miał duży wpływ na polityczne decyzje religijnego władcy. Dzieła Skargi wzbudzały szczególny podziw w XIX w. Adam Mickiewicz uznał ich autora za prawdziwego proroka, który przewidział przyszłe klęski Polski.
Najbardziej znanym dziełem Skargi są Kazania sejmowe (1597), zawierające niezwykle sugestywny obraz upadku Rzeczypospolitej, trawionej przez liczne choroby. Zaliczał do nich Skarga brak miłości ojczyzny, niezgodę wewnętrzną, osłabienie władzy królewskiej, niesprawiedliwe prawa, rozwiązłe obyczaje i — przede wszystkim — tolerancję religijną. Wizja państwa zawarta w Kazaniach (które w rzeczywistości nie były nigdy wygłoszone) opierała się na idei silnej monarchii posłusznej Kościołowi. Pisarz mistrzowsko łączył styl wzorowany na rzymskim pisarzu i mówcy Cyceronie ze stylem biblijnym i z niezrównanąplastyką malował wizje zagłady królestwa i “zguby narodu i języka słowieńskiego”.
Kiedy w 1597 roku opublikowano Kazania sejmowe Piotra Skargi jako dodatek do jego Kazań na niedziele i święta, nie zostały one docenione przez współczesnych. Osobne wydanie Kazań sejmowych ukazało się dopiero w 1792 roku. Warszawscy pijarzy, którzy je opublikowali,
umieścili na karcie tytułowej nieprawdziwą informację, iż kazania te Skarga wygłaszał w obecności króla Zygmunta III. Sława i legenda przyszły znacznie później, w XIX wieku, za sprawą Adama Mickiewicza i Jana Matejki. To dlatego dzisiaj oglądamy autora Kazań ich oczami: widzimy w nim patriotę odważnie gromiącego tych, co szkodzą ojczyźnie, a także proroka, który natchniony miłością do Polski, przewidział jej upadek.
Legenda kaznodziei-proroka znalazła swoje źródło w stylu kazań. Odwołując się do antycznej retoryki, Skarga jako obrońca autorytetu wiary i dominacji władzy królewskiej posługiwał się środkami służącymi zarówno przekonywaniu odbiorcy, jak i pobudzaniu jego uczuć. Równocześnie nawiązywał do ksiąg prorockich Starego Testamentu, znajdując tam wzory wymowy podniosłej i emocjonalnej, analogie do sytuacji Polski, przepowiednie i wizje przyszłości. By skutecznie oddziaływać na postawy odbiorców, wykorzystywał środki, które wpływały na uczuciową temperaturę wypowiedzi. Sięgał po obrazy przemawiające do wyobraźni; ojczyznę porównywał do matki oczekującej pomocy od syna lub do okrętu miotanego przez fale. Chętnie posługiwał się amplifikacją (wyolbrzymieniem), wyliczeniami, stopniowaniem, pytaniami retorycznymi. Jako środki perswazji wykorzystywał przykłady z życia świętych, upominanie i przestrogi.
Piotr Skarga
KAZANIA SEJMOWE (Kazanie wtóre)
“O miłości ku ojczyźnie i pierwszej chorobie Rzeczypospolitej, która jest z nieżyczliwości ku ojczyźnie” (fragmenty)
[1] Dwoje przedniejsze rozkazania, umierając Pan Jezus, Bóg i Pan nasz, zostawić nam swoim testamentem raczył. Jedno, abyśmy się spoinie miłowali; drugie, abyśmy pokój między sobą i zgodę świętą zachowali. Jedno z drugiego pochodzi i płynie: miłość rodzi zgodę, a bez zgody miłość być nie może. Miłość ku bliźnim, im jest szersza, tym jest lepsza. Dobrze miłować sąsiada; lepiej wszytkie, którzy w mieście jednym są, [...] jeszcze lepiej wszytkie obywatele królestwa tego [...]. Także dobra zgoda i pokój między pospolitym ludem, ale lepsza między pany, którzy ludźmi rządzą abo o nich radzą, a nalepsza między królmi, którzy wszytkiemu światu pokój zgodą swoją przynoszą. Do tej szerokiej, przestronnej miłości przywodzić się macie, Przezacni Panowie, którzyście tu na to się zjechali, abyście o tym myślili i radzili, jakoby lud wszytek nie ginął, a wasza ku Rzeczypospolitej miłość gorąca i szczera pokazać się mogła.
[2] Przykład tej szerokiej i przestronnej miłości postawił nam, uczniom swoim, na sobie Pan Zbawiciel i mistrz nasz, gdy wszytkim [...]
dobrodziejstwa czynił. [...] “Ujźrzawszy — mówi Ewangelista — lud wielki, użalił się nad nimi, bo byli strapieni i leżący [w chorobach], jako owce nie mające pasterza”, i wnet je leczył, karmił i nauczał. [...] A jeszcze więtszą miłość pokazał, gdy zdrowie i żywot swój dał nie za jedno królestwo, ale za wszytkie na świecie ludzie, chcąc aby każdy, kto weń wierzy, nie ginął, ale miał żywot wieczny. Taką miłością ku ludziom abo Rzeczypospolitej zapalać się macie wy, którzy o dobrym pospolitym radzicie. [...]
[3] Jako namilejszej matki swej miłować i onej czcić nie macie, która was urodziła i wychowała, nadała1, wyniosła? Bóg matkę czcić rozkazał. Przeklęty, kto zasmuca matkę swoję. A która jest pierwsza i zasłużeńsza matka jako ojczyzna, od której imię macie i wszystko, co macie, od niej jest? Która gniazdem jest matek wszytkich i powinowactw wszytkich, i komorą2 dóbr waszych wszytkich. [...] Rozmyślcie, jakie od tej matki, od Korony i Rzeczypospolitej tej, dobrodziejstwa i upominki macie. Ona wam wiary św. katolickiej, przez którą do wiecznej ojczyzny przychodzicie, dochowała. [...]
[4] Ta matka, ojczyzna namilsza, wszczepiła wam i dochowała stan i majestat królewski, który jest zatrzymanim3 i ozdobą wszytkich dóbr i sławy waszej: [...] Ta miła matka podała wam złotą wolność, iż ty ranom nie służycie, jedno bogobojnym panom i królom, które sami sobie obieracie. Których moc, prawy okreszona4, żadnego wam bezprawia nie czyni [...]. Samiście tyło5 sobie tyranami, gdy praw niewykonywacie a do sprawiedliwości fałszywą wolnością abo raczej swowolnością przeszkody sami sobie czynicie. [...]
[5] Patrzcie, do jakich dostatków i bogactw, i wczasów6 ta was matka przywiodła, a jako was ozłociła i nadała, iż pieniędzy macie dosyć, dostatek żywności, szaty tak kosztowne, sług takie gromady, koni, wozów; takie koszty, dochody pieniężne wszędzie pomnożone. Sama tyło matka mało ma. [...] O, namilsza matko, już zbytkują dzieci twoje, źle tych dostatków używają na grzechy [...] na utraty, na próżności. [...]
[6] Macie od tejże ojczyzny do tego czasu sławę wojenną7. [...] Rodzi wam ta matka mężne i mądre, i szczęśliwe hetmany, mocne i nieustraszone rycerstwo, i lud taki, na który się nieprzyjaciele oglądają. [...]

Cóż wam więcej uczynić mogła? Czemuż jej serdecznie miłować i onę w całości zatrzymawać1, i dla zdrowia jej wszytkiego tracić, gdy tego nie potrzeba, nie macie? Onę miłując, sami siebie miłujecie, a nie utracicie; onej nie życząc i wiary nie dochowując, sami siebie zdradzacie.
[7] Miłujecie pożytki swoje pojedynkowe, a pospolite burzycie, i mniemacie, abyście dobrze sobie czynili i życzyli. Nie tak jest, ale jako Pan rzekł: “Kto zdrowie swoje miłuje, traci je. A kto je utrącą, najduje je”2.
[8] Gdy okręt tonie, a wiatry go przewracają, głupi tłumoczki swoje i skrzynki swoje opatruje3 i na nich leży, a do obrony okrętu nie idzie, i mniema, że się sam miłuje, a on się sam gubi. Bo gdy okręt obrony nie ma, i on ze wszystkim, co zebrał, utonąć musi. [...]
[9] Ten namilejszy okręt ojczyzny naszej wszystkich nas niesie, wszystko w nim mamy, co mamy. Gdy się z okrętem źle dzieje, gdy dziur jego nie zatykamy, gdy z niego nie wylewamy, gdy się o zatrzymanie4 jego nie staramy, gdy dla bezpieczności jego wszystkim, co w domu jest, nie pogardzamy: zatonie, i z nim my sami poginiemy. [...]

1 zatrzymawać — pozostawić, utrzymać.
2 Niedokładny cytat z Ewangelii według św. Mateusza (10,39).
3 opatruje - przykrywa, broni.
1 zatrzymanie — utrzymanie, zachowanie.
Ciekawostki
W okresie panowania Zygmunta III Wazy (był królem w latach 1587—1632) szlachta usiłowała podporządkować sobie władcę, kraj zaś cierpiał na brak silnej władzy wykonawczej i sądowniczej. Szlachta i wielmoże na własną rękę wymierzali sprawiedliwość, nie cofając się przed napaściami i grabieżami. Król chciał reformować państwo przez nałożenie podatków na utrzymanie stałego wojska i zmianę systemu głosowania w sejmie (z jednomyślności na głosowanie większością). Szlachta ostro sprzeciwiała się tym zamiarom.
Pytania i polecenia
1 W ciekawostce przeczytałeś informacje o sytuacji wewnętrznej w Polsce za panowania Zygmunta III Wazy. Odszukaj w kazaniu Skargi aluzje (nawiązania) do wspomnianych wydarzeń.
2 Znajdź w słowach Piotra Skargi zamysł jego programu moralnego i polityczno-społecznego. Wyjaśnij, jakich postaw i zachowań oczekuje od szlachty kaznodzieja królewski (akapit 1.)?
3 Kazanie wtóre jest - podobnie jak pozostałe z cyklu - przykładem sztuki perswazji (umiejętności przekonywania odbiorców do konkretnej myśli, stanowiska). Określ, jaki sposób oddziaływania na odbiorcę stosuje - twoim zdaniem - kaznodzieja: przekonywanie przez uczenie, zachwycanie czy poruszanie emocji? Wskaż i skomentuj wybrane fragmenty.
4 Często stosowaną figurą retoryczną jest kontrast. Sprawdź, czy zestawienia kontrastowe można odnaleźć w cytowanym tekście (zwróć uwagę na wyrazy oceniające). Czemu - twoim zdaniem - służą takie zestawienia?
5 W XVI i XVII w. w poezji i publicystyce często pojawiał się chwyt retoryczny polegający na porównaniu ojczyzny do postaci, przedmiotu, zjawiska, np. Rzeczpospolitej do góry, z której stacza się"wóz państwa"; do wyspy zagrożonej przez groźne fale. Jakie porównania zastosował w swoim kazaniu Skarga?
6 Jak oceniasz siłę przekonywania wykorzystanych przez Skargę sposobów przedstawiania ojczyzny? Czy uważasz, że są dziś zrozumiałe?
Ćwiczenia językowe - redakcja tekstu
Redakcja tekstu (inaczej: jego redagowanie) to zespół czynności obejmujący zmiany i poprawki w istniejącym już tekście, wprowadzane w celu jego skrócenia, nadania konkretnej formy, usunięcia błędów językowych (np. gramatycznych, stylistycznych, interpunkcyjnych), uproszczenia, nadania wypowiedzi spójności, przystosowania do potrzeb określonego odbiorcy itp. Redakcja to zadanie redaktora lub zespołu redaktorów, czasem także samego autora, który przygotowuje swój tekst do publikacji.
1. Wybierz dowolny akapit kazania, opracuj jego przekład na współczesną polszczyznę. Pamiętaj, by nie zmieniać treści i przedstawionego w kazaniu obrazu świata.
2. Wypisz z tekstu pytania retoryczne i przekształć je na stwierdzenia oznajmujące bądź rozkazujące, np. wykrzyknienia. Staraj się zachować funkcję impresywną języka.
3. Odszukaj w tekście akapit, w którym autor nie zastosował powtórzeń. Zmodyfikuj tę część utworu, wprowadzając element powtórzenia. Jaka jest rola powtórzeń w tekście retorycznym?
4. Wybierz jedno z powyższych zdań i powiedzeń i potraktuj je jako inspirację do napisania krótkiego przemówienia na aktualny temat.
a) “Boże, Ty widzisz i nie grzmisz!”
b) “Co się stało, to się nie odstanie”.
d) “Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”.
e) “Dla Polaków można czasem coś dobrego zrobić, ale z Polakami nigdy”.
f) “Jesteśmy wreszcie we własnym domu. Nie stój, nie czekaj. Co robić? Pomóż!”
BIERNAT Z LUBLINA
W renesansie postać Ezopa stała się uosobieniem suwerenności jednostki wobec uznanych autorytetów. Manifestowana przez niego głupota była maską za którąfrygijski niewolnik mógł ukryć swój brak szacunku dla wszelkich dogmatów, niezależność myśli, znajomość świata. Postać Ezopa podważała potoczny sposób oceny człowieka. Szpetny kształt skrywał bowiem szlachetną duszę oraz umysł godny filozofa. Brzydota ciała Ezopa naruszała również dwa sposoby pojmowania piękna, uznane
w sztuce renesansowej za obowiązujące: ten przejęty z antyku, który propagując zasadę symetrii oraz harmonii, wymagał, by prawda i dobro były zawsze złączone z pięknem i ten kontynuowany z wieków średnich, wedle którego w doskonałym dziele stworzenia brzydota polegała na braku piękna.
Około 1522 roku w Krakowie ukazało się drukiem dzieło Biernata z Lublina, zawierające cykl bajek, Ezop, to jest opisanie żywota tego to mędrca obyczajnego, przydane są k temu przypowieści jego. Biernat spolszczył w nim antyczne wątki, osadzając je w rodzimym kontekście kulturowym.
Definicje ważnych pojęć i terminów
Traktatem nazywamy rozprawę podejmującą najważniejsze problemy jakiejś dziedziny wiedzy. Za podstawę klasyfikacji traktatów przyjmuje się ich tematykę. Wyróżniamy zatem traktaty: matematyczno-przyrodnicze, religijne, polityczne, filozoficzne, pedagogiczne i inne. Przykładem traktatu matematyczno-astronomicznego jest O obrotach sfer niebieskich Mikołaja Kopernika. Do traktatów politycznych można zaliczyć dzieło Andrzeja Frycza Modrzewskiego O poprawie Rzeczypospolitej ksiąg pięć. Ten rodzaj traktatu stanowi odpowiednik współczesnej publicystyki, ponieważ mówi o aktualnych zjawiskach politycznych, prawnych i społecznych.
Retoryka. Sercem Rzeczypospolitej szlacheckiej był sejm, na którym posłowie wygłaszali mowy, zwane wówczas oracjami. W XVI w. oratorstwo polskie nawiązywało do antycznej teorii wymowy, zwanej retoryką i określano jako “sztukę dobrego mówienia”. Najsłynniejszymi teoretykami wymowy byli w starożytności Arystoteles i Cyceron (Marcus Tullius Cicero, 106—43 p.n.e.).
Kazanie (nazwa wywodzi się od czasownika “kazać” — “mówić, przemawiać”) jako gatunek ukształtowało się w średniowieczu na wzorach antycznej retoryki. Najwcześniej uformowały się dwa typy kazań: tematyczne, to znaczy poświęcone rozważaniom teologicznym, oraz homilie - objaśniające fragmenty tekstu biblijnego. W XVI wieku, w związku z rozbudzeniem życia politycznego, poszerzeniu uległa funkcja oraz tematyka kazań. Powstają wówczas teksty poruszające zagadnienia moralne, społeczne i pohtyczne. Przykładem tych ostatnich sa^Kazania sejmowe Piotra Skargi.
Topos ojczyzny jako okrętu. Piotr Skarga w cytowanym fragmencie kazania drugiego posłużył się toposem ojczyzny jako tonącego
okrętu. Pierwsi po ten obraz sięgnęli Grecy. W pieśni Alkajosa miał on zachęcić spiskowców do walki z tyranią. Z kolei Platon pisał o nawie państwowej, którą kieruje ręka doświadczonego sternika. Topos ojczyzny-okrętu był znany również Rzymianom. Wykorzystał go Horacy w Odzie X/V (O na vis, referent in mare te novi). Komentując ten wiersz, Kwintylian w Kształceniu mówcy napisał: “okręt to rzeczpospolita, fale i burza — wojny domowe, port — pokój i zgoda”. W XVI wieku topos ów był często nadużywany. Później przywoływano go w sytuacjach zagrożenia bytu politycznego Polski.
Doba rozkwitu
Rok 1543, gdy ukazała się pierwsza mowa O karze za mężobójstwo Andrzeja Frycza Modrzewskiego, przyniósł jeszcze kilka dzieł niezwykle ważnych dla literatury i kultury polskiej. Spod pras drukarskich wyszedł wówczas traktat Mikołaja Kopernika O obrotach sfer niebieskich oraz wierszowany dialog Mikołaj 'Reja. Krótka rozprawa, między trzema osobami, Panem, Wójtem a Plebanem.
Mikołaj Rej z Nagłowic (1505—1569) to przede wszystkim pisarz, ale także (o czym się rzadko pamięta) muzyk, polityk i człowiek interesu, czyli prawdziwie wszechstronna renesansowa indywidualność. Mimo pewnych braków w wykształceniu (Rej znał zaledwie łacinę, i to niezbyt dobrze) stworzył imponujące dzieło, które obejmuje dialogi polityczne (np. Krótka rozprawa między trzema osobami, Panem, Wójtem a Plebanem, 1543), moralizatorskie poematy, ogromny zbiór epigramatów, wreszcie traktat prezentujący wzór idealnego ludzkiego żywota (Żywot człowieka poczciwego, 1567/1568).
Zycie Reja, widziane z naszej perspektywy, to niezwykłe pasmo sukcesów. Ten skromny szlachcic, dzięki zapobiegliwości, gospodarności i sprytowi, dorobił się wielkiego majątku. Cieszył się przy tym zarówno łaskami władców, jak i popularnością wśród szlacheckiej braci, co umiał przełożyć na konkretne wartości materialne. Rej jest np. pierwszym polskim pisarzem, który za swoją twórczość otrzymał poważną materialną nagrodę (król Zygmunt Stary ofiarował mu wioskę). Nie gardził jednak i skromniejszym zarobkiem: zachował się np. rachunek na 2 floreny dla śpiewaków i muzykantów Mikołaja Reja, “co wraz z panem” przygrywali przy królewskim stole. W karierze nie przeszkodziła mu zmiana wiary (Rej był wyznawcą kalwinizmu).
“A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają!”
Mikołaj Rej
Renesans to dla języka polskiego, rozwijającego się od sześciu wieków, czas przełomowy. Proces rozwoju przebiegał w dwóch kierunkach — z jednej strony języki dawnych plemion zamieszkujących ziemie polskie nabierały cech wspólnych; z drugiej zaś — polszczyzna różnicowała się, co prowadziło do powstawania gwar, dialektów i tej odmiany, którą zwiemy ogólnopolską. W XVI w. wykształceni Polacy mówili językiem, który dzisiaj określamy średniopolskim i który zawierał elementy polszczyzny wielkopolskiej, a także mazowieckiej odmiany wschodniej. Język polski wchodził w dynamiczną fazę rozwoju — demokracja szlachecka wymagała wzmożonej komunikacji, podobnie jak konfrontacja katolicyzmu z ruchem reformacji. Tworzyło się poczucie przynależności do państwa. W Polsce, tak jak w innych krajach Europy, powstawała hteratura w języku narodowym, a polszczyzna zaczynała wypierać łacinę z języka urzędowego, a nawet z piśmiennictwa kościelnego. W XVI w. ukazał się pierwszy słownik łacińsko-polski i pierwsze opracowanie gramatyki języka polskiego — znaki kształtowania się norm słownych i gramatycznych polszczyzny.
ŻYWOT CZŁOWIEKA POCZCIWEGO
ROK NA CZTERZY CZĘŚCI ROZDZIELON (fragmenty)
Ale iż rożne są czasy w roku, też są i rożne przypadki i w gospodarstwie, i w każdej sprawie człowieka poćciwego, gdyż rok jest na czworo rozdzielon: naprzód wiosna, więc lato, potym jesień, więc zima. A w każdym z tych czasów i potrzebnego a rożnego gospodarstwa, i rozkosznych czasów i krotofil1 swych w swoim onym pomiernym2 a w spokojnym żywocie poćciwy człowiek może snadnie3 użyć. Bo gdy przypadnie wiosna, azaż4 owo nie rozkosz z żonką, z czeladką5 po sadkoch, po ogródkoch6 sobie chodzić, szczepków7 naszczepić, drobne drzewka rozsadzić, niepotrzebne gałązki obcinać, mszyce pozbierać, krzaczki ochędożyć, okopać [...]?

[...] Lato gdy przydzie, co z nim czynić
Nuż gdy przydzie ono gorące lato, azaż nie rozkosz, gdy ono wszytko, coś na wiosnę robił, kopał, nadobnieć1 doźrzeje a poroście2? Anoć niosą jabłuszka, gruszeczki, wisneczki, śliweczki z pirwszego szczepienia twego; więc z ogródków ogóreczki, maluneczki3 ogrodne ony ine rozkoszy. Ano młode masłka, syreczki nastaną, jajka świeże, ano kurki gmerzą ano gąski gęgają, ano jagniątka wrzeszczą, ano prosiątka biegają, ano rybki skaczą; tylko sobie mówić: “Używaj, miła duszo, masz wszystkiego dobrego dosyć”. [...]
Krotofile jesienne
Tamże sobie możesz kazać i pieski, jeśli je masz, wywrzeć, tamże sobie wnet rozkoszną krotofilę uczynić; ano rozliczne głosy, jako flet-niczki z puzany4, krzyczą ano myśliwiec wrzeszczy, trąbi dojeżdżając za nimi. Wypadnie zajączek; azaż go nie rozkosz poszczwać, za nim sobie pobiegać, a jeszcze lepsza do łęku5 go przywięzać i do domu przynieść. [...] Przyjedziesz do domu: ano się jeść chce, ano już wszytko nadobnie gotowo, ano grzybków, rydzyków nanoszono, ano ptaszków nałapano: bo i to niemała krotofila, i pan sobie czasem w budzie barzo rad posiedzi. Ujrzy po chwili, ano miody podbierają ano owieczki strzygą ano owoce znoszą zakrywają6, a drugie suszą ano rzepy, kapusty do dołów chowają układają drugie też suszą ano wszytko miło, wszytko się śmieje, wszytkiego dośyć [...].
[...] Zima co za pożytki i co za rozkoszy w sobie ma
Przydzie zima; azaż mała rozkosz, kto ma lasy albo łowiska, z rozmaitym się źwirzem7nagonić, a jeśli się poszczęści, więc go nabić i przyjacielom się zachować8, i sobie pożytek może się z tego uczynić? Kto też ma jeziora, stawy wielkie, niewody9, azaż nie rozkosz po głębokich wodach się nachodzić albo najeździć, niewody zapuścić, ryb rozlicznych nałowić, także się i przyjacielom zachować, i sobie pożytek uczynić? [...]

A na koniec, by też nie było więcej, azaż nie rozkosz z charty się przejeździć, na cietrzewka sieć zastawić, kuropatwiczkę rozsiadem1 przykryć, a przejeździwszy się a obłowiwszy się do domu przyjechać? Ano izba ciepła, ano w kominie gore, ano potraweczek nadobnych nagotowano, ano grzaneczki w czaszy2 w rozkosznym piwie miasto karasków pływają!
Mikołaj Rej
Ćwiczenia lekturowe
1. Na podstawie fragmentów Żywota człowieka poczciwego określ, jaki był stosunek Reja do natury.
2. W jaki sposób (za pomocąjakich środków stylistycznych) Mikołaj Rej wyraża swój stosunek do natury?
3. W tradycji zachowały się dwa wizerunki Reja: jeden przedstawia człowieka poczciwego, drugi zaś opoja i żarłoka. Na podstawie poznanych tekstów spróbuj odpowiedzieć na pytanie, jaki był naprawdę Mikołaj Rej?

1 rozsiadem — siecią.
2 w czaszy - w misie.
KRÓTKA ROZPRAWA MIEDZYTRZEMI OSOBAMI,
Panem, Wójtem a Plebanem
Którzy i swe, i innych ludzi przygody wyczytają1, a także i zbytki, i pożytki dzisiejszego świata
(fragmenty)
Ambroży Korczbok Rożek2 ku dobrym towarzyszom Towarzyszu, nie masz li co czynić,
Postój mało, nie wadzić to przeczcie3! [...]
Rozmawia tu z sobą trojaki stan:
Pan, Wójt prosty, trzeci z nimi Pleban,
Wyczytając przypadłe przygody4,
Skąd przychodzą ludziom zysk i szkody. [...]
PAN MÓWI
Miły wójcie, cóż sie dzieje?
Aboć5 sie ten ksiądz z nas śmieje?
Mało śpiewa, wszytko6 dzwoni,
Msza nie była jako łoni7.
Na naszym dobrym nieszporze Już więc tam swą każdy porze8:
Jeden wrzeszczy, drugi śpiewa,
A też jednak rzadko bywa.
Jutrzniej9, tej nigdy nie słychać,
Podobno musi zasypiać;
Odśpiewa ją czasem sowa,
Bo więc księdzu cięży głowa.
A wżdy przedsię jednak łają,
Chocia mało nauczają. [...]
WÓJT
Miły panie, my prostacy,
A cóż wiemy nieboracy?

To mamy za wszytko zdrowie1,
Co on nam w kazanie powie:
Iż gdy wydam dziesięcinę,
Bych był nagorszy, nie zginę,
A dam li dobrą kolędę2,
Ze z nogami w niebie będę. [...] PLEBAN
Bo byś baczył, miły bracie,
Na jakiem ci ksiądz warstacie3! Musi wszytkiego zaniechać,
Kto sie chce wami opiekać4,
A opuścić dobre mienie,
Łatając wasze zbawienie.
Wszak wiesz, że rzemieślnik każdy Potrzbuje płacej zawżdy. [...]
PAN
[...]
Hardzie tu strząsasz porożym5 A zowiesz sie posłem bożym. Prawda, żeś jego pastyrzem,
A w wielu sprawach kanclerzem, Lecz czasem na wełnę godzisz6, Kiedy za tym stadem chodzisz. [...] Ale dziś wasze nauki!
Rozliczne w nich najdzie sztuki. Nie rzecze nic żądny próżno,
Chocia z sobą siedzą różno.
Aboć wezmą abo co daj,
Tak kazał święty Mikołaj7,
Bo jestli mu barana dasz,
Pewny pokój od wilka masz.

Dobry też Lenart1 dla koni,
Dla wieprzów święty Antoni.
Więc świętego Marka chwali,
Więc Piotra, co kopy pali2, [...]
Bo sie już więc tam łomi chróst,
Kiedy sie zejdą na odpust3.
Ksiądz w kościele woła, wrzeszczy,
Na cmyntarzu beczka trzeszczy, Jeden potrząsa kobiałką.
Drugi bębnem a piszczałką Trzeci, wyciągając szyję,
Woła: — “Do kantora4 piję!” —
Kury wrzeszczą świnie kwiczą Na ołtarzu jajca liczą.
Wieręsmy5 odpust zyskali,
Iżechmy sie napiskali. [...]
WÓJT
Miły panie, Bógżeć zapłać!
Snąć by tobie lepiej gęś dać,
Kiedybyś nam tak chciał kazać,
Niż ten tłusty połeć mazać6. [...] PLEBAN
[...] A tkniż jedno7 świeckich urzędów, Jestli tam nie więcej błędów? [...]
Ale co ma pleban prosty Ugodzić w ty dworskie chłosty, Zwłaszcza w kącie doma siedząc, Jedno co kęs od bab wiedząc Abo słysząc, gdy ziemianie Siedząc narzekają na nie.

“Wierę snąć z sejmu naszego Nie słychamy nic dobrego,
Już to kiełka niedziel bają,
A w ni w czym1 sie nie zgadzają. [...] Pewnie Pospolitej Rzeczy Zadny tam nie ma na pieczy.
Boć i owi z pustą głową,
Co je rzekomo posły zową,
Więcej też sobie folgują2,
A to, co jem trzeba, kują.
Bo jedni są, co sie boją,
Drudzy o urzędy stoją,
Jako tako pochlebuje,
Gdy co kto smacznego czuje.
Bo acz to jest wielki urząd,
Kto chce łatać ten spoiny błąd3,
Lecz gdy nie będzie pilności,
A prawej, spólnej miłości,
Przedsię z oną płochą radą Na chromem4 do domu jadą”. [...]
WÓJT
Panie, słysząc aż straszno stać!
Jakoż prostak nie ma sie bać?
Każdy tu, co ji ksiądz liczy,
Ubogiego kmiecia ćwiczy, [...]
Ksiądz pana wini, pan księdza,
A nam prostym zewsząd nędza, [...] Urzędnik, wójt, szołtys, pleban,
Z tych każdy chce być nad nim pan. [...] PAN
Wójcie, głębokoś snąć zabrnął,
Patrzaj, by sie nie ochynął5. [...]
A wszędy ruszasz zuchwałych,
A k temu stanów niemałych:
Graczów, myśliwców, pijanie.

Wszytki sobie tu masz za nic;
Utratniki, białe głowy Ruszasz zuchwałemi słowy. [...]
Ale snąć mówiąc ku prawdzie,
Wielkeć zbytki wszędy najdzie, [...] PLEBAN
Panie, byś chciał wszytko baczyć1,
Trzeba by sie dłużej ćwiczyć.
Iście uważyć2 każdy stan Trudno ma wójt, pan i pleban. [...]
Bo nam mało po tym swarze,
A nikt sie jem nie ukarze3.
Onym4 to więcej przystoi,
Co je na to szczęście stroi,
A Bóg je na to przełożył,
By sie na wszem z nich rząd5 mnożył,
A Rzecz Pospolita stała A ni na czym nie chramała. [...]
Mikołaj Rej
Ćwiczenia lekturowe
1. Przeczytajcie głośno tekst z podziałem na role, zachowując staranną wymowę form staropolskich.
2. Jakie stany reprezentują: Wójt, Pleban, Pan? Zapisz w tabeli zarzuty wytaczane poszczególnym stanom.
3. Jaką funkcję pełni w utworze forma dialogu? Z jakich tradycji się wywodzi?
4. Wskaż w tekście szczególnie plastyczne obrazy jakimi środkami językowymi są one budowane?
5. Rej nazywał rozmówców w Krótkiej rozprawie... “powieda-czami”; czy jest ich tylko trzech? Wskaż miejsca przytoczeń innych “powiedaczy”.
6. Na czym polega wartość Krótkiej rozprawy...!

Jan Kochanowski
CURRICULUM VITAE HUMANISTY
Urodziłem się około r. 1530 (niestety, nikt nie zanotował dokładnej daty). Mój ojciec, szlachetnie urodzony Piotr, gospodarował na kilku wioskach w ziemi radomskiej, matka, Anna z Białaczowskich, zajmowała się dziećmi. Pierwsze nauki pobierałem w domu. Gdy dobiegłem 14 lat, wysłano mnie na przesławną Akademię Krakowską, gdzie podjąłem studia na Wydziale Sztuk Wyzwolonych. W Krakowie uczyłem się do r. 1549. Potem pojechałem do stolicy Prus, Królewca. Dzięki pomocy księcia Albrechta Hohenzollerna udało mi się wyjechać na studia do Padwy, miasta słynącego ze świetnej humanistycznej uczelni. W Italii byłem kilka razy (1552—
1555; 1556; 1557-1558). Studiowałem tam gorliwie hteraturę i języki klasyczne (łacinę, grekę, hebrajski). Poznałem też język i kulturę włoską. Naukę urozmaicałem sobie wycieczkami (np. do Neapolu). Do kraju powróciłem ostatecznie w r. 1559, okrężną drogą przez Francję i Niemcy. Przez kilka lat przebywałem na różnych dworach magnackich oraz na dworze królewskim, gdzie piastowałem zaszczytną funkcję sekretarza Jego Królewskiej Mości. Na szczęście nie było to zajęcie czasochłonne, mogłem więc ćwiczyć swoje pióro zabawnymi wierszykami, które nazwałem z włoska fraszkami. Przez krótki czas rozważałem wstąpienie do stanu duchownego, ale ostatecznie zrezygnowałem z tej drogi życia. W r. 1571 podjąłem decyzję powrotu w rodzinne strony. Osiadłem w pięknej wiosce Czarnolas.

W pamiętnym roku bezkrólewia po haniebnej ucieczce króla Henryka Walezego (1575) ożeniłem się ze szlachcianką Dorotą Podlodowską najlepszą matką i żoną. Nasze życie byłoby spokojne i szczęśliwe, gdyby nie złowrogie obroty fortuny, która zabrała nam ukochane córki — Urszulę i Hannę. Piszę te słowa, przeczuwając rychłą śmierć. Dlatego staram się uporządkować i wydać najważniejsze swoje dzieła, których spis dołączam, do tego życiorysu.
Jan Kochanowski z Czarnolasu
Dopisek: Jan Kochanowski, “poeta taki [...] jaki w Polszczę jeszcze ani był, ani się takiego drugiego spodziewać można”, umarł 22 sierpnia 1584 r. w Lublinie.
Spis najważniejszych dzieł Jana z Czarnolasu:
Czego chcesz od nas, Panie (1562; wiersz dołączony do poematu Zuzanna)-,
Odprawa postów greckich (1578) Psałterz Dawidów (1579);
Treny (1580); Fraszki (1584); Pieśni (1586; wydanie pośmiertne).
Jan Kochanowski
Fraszki
Fraszki nazywa się często lirycznym pamiętnikiem poety, on sam pisał, że ukrywa w nich “wszytki tajemnice”. Fraszki są nie tylko portretem własnym poety, ale barwnym freskiem przedstawiającym ówczesne życie w różnych jego przejawach. Trzy księgi Fraszek ocalają wyblakłe, zapomniane piękno i bogactwo renesansowego świata.
DO GÓR I LASÓW
Wysokie góry i odziane lasy!
Jako rad na was patrzę, a swe czasy Młodsze wspominam, które tu zostały,
Kiedy na statek człowiek mało dbały1.
Gdziem potym nie był? Czegom nie skosztował?
Jażem przez morze głębokie żeglował,
Jazem Francuzy, ja Niemce, ja Włochy,
Jażem nawiedził Sybilline lochy2.
Dziś żak spokojny, jutro przypasany Do miecza rycerz3; dziś między dworzany W pańskim pałacu, jutro zasię cichy Ksiądz w kapitule4, tylko że nie z mnichy W szarej kapicy a z dwojakim płatem5;

I to czemu nic1, jesliże2 opatem?
Taki był Proteus3, mieniąc się to w smoka,
To w deszcz, to w ogień, to w barwę obłoka. Dalej co będzie? Srebrne w głowie nici,
A ja z tym trzymam, kto co w czas uchwyci.
Jan Kochanowski
Ćwiczenia lekturowe
1. Dlaczego we fraszce Do gór i lasów Kochanowski porównuje się do Proteusza? Czy widzisz jakieś związki tego utworu z filozofią epoki?
2. Znajdź w wierszu elementy autobiograficzne.
3. Wyjaśnij puentę fraszki.
Do fraszek
Fraszki nieprzepłacone4, wdzięczne fraszki moje, w które ja wszytki kładę tajemnice swoje, bądź łaskawie Fortuna5 ze mną postępuje, bądź inaczej, czego snadź więcej się najduje. Obrałliby6 się kiedy kto tak pracowity, żeby z was chciał wyczerpać umysł mój zakryty: powiedzcie mu, niech próżno nie frasuje głowy, bo się w dziwny Labirynt i błąd wda takowy, skąd żadna Aryjadna7, żadne kłębki tylne wywieść go móc nie będą, tak tam ścieżki mylne. Na koniec i sam cieśla8, który to mistrował9,
Aby tu rogatego chłopobyka chował,

Zawżdy1 do wrót trafi, aż pióra szychtuje2 do ramienia, toż ledwe wierzchem wylatuje.
Jan Kochanowski
Ćwiczenia lekturowe
1. Wyjaśnij, w jaki sposób Kochanowski wykorzystuje w utworze starożytną mitologię? Do jakich mitów odwołuje się poeta?
2. Czym są fraszki dla czarnoleskiego poety?
Na lipę
Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
Nie dojdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie, choć się nawysszej wzbije, a proste promienie ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.
Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają, tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają.
Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły biorą miód, który potym szlachci pańskie stoły.
A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie3, że człowiekowi łacno4 słodki sen przypadnie.
Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mię pan tak kładzie5 jako szczep napłodniejszy w hesperyskim sadzie6.
Jan Kochanowski
Na lipę
Uczony gościu! Jeśli sprawą mego cienia
uchodzisz gorącego letnich dni promienia,
jeślić lutnia na łonie i dzban w zimnej wodzie
tym wdzięczniejszy, że siedzisz i sam przy nim w chłodzie:
ani mię za to winem, ani pój oliwą,
bujne drzewa nalepiej dżdżem7 niebieskim żywą;

ale mię raczej daruj rymem pochwalonym, co by zazdrość uczynić mógł nie tylko plonym1, ale i płodnym drzewom; a nie mów: “Co lipie do wirszów?” — skaczą lasy, gdy Orfeus2 skrzypie3.
Jan Kochanowski
Ćwiczenia lekturowe
1. Przeczytaj pochwałę lipy zawartą we fraszce Na lipę. Czy znajdujesz w niej jakieś podobieństwa do pochwały stworzenia wygłoszonej w hymnie?
2. Za pomocą jakich środków stylistycznych czarnoleski poeta buduje opis szumiących gałązek drzewa?
3. Wyjaśnij mitologiczną aluzję zamykającą drugą fraszkę ATa lipę.
4. Jaką rolę w poezji poety odgrywa motyw lipy?
O doktorze Hiszpanie4
“Nasz dobry doktor spać się od nas bierze, ani chce z nami doczekać wieczerze”.
“Dajcie mu pokój! najdziem go w pościeli, a sami przedsię bywajmy weseli!”
“Już po wieczerzy, pódźmy do Hiszpana!”
“Ba, wierę, pódźmy, ale nie bez dzbana”. “Puszczaj, doktorze, towarzyszu miły!”
Doktor nie puścił, ale drzwi puściły.
“Jedna5 nie wadzi, daj ci Boże zdrowie!”
“By jeno jedna” - doktor na to powie.
Od jednej przyszło aż więc do dziewiąci, a doktorowi mózg się we łbie mąci.
“Trudny — powiada — mój rząd z tymi pany: szedłem spać trzeźwio, a wstanę pijany”.
Jan Kochanowski

Ćwiczenia lekturowe
1. Jaką formę wypowiedzi wykorzystał czarnoleski poeta?
2. Na czym polega komizm fraszki?
Na dom w Czarnolesie
Panie, to moja praca, a zdarzenie1 Twoje; raczyż błogosławieństwo dać do końca swoje!
Inszy niechaj pałace marmurowe mają i szczerym złotogłowem2 ściany obijają.
Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym, a Ty mię zdrowiem opatrz3 i sumnieniem czystym, pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością, obyczajami znośnymi4, nieprzykrą5 starością.
Jan Kochanowski
Ćwiczenia lekturowe
1. Jaki był ideał życia czarnoleskiego poety?
O żywocie ludzkim
Fraszki to wszytko, cokolwiek myślemy, fraszki to wszytko, cokolwiek czyniemy; nie masz na świecie żadnej pewnej rzeczy, próżno tu człowiek ma co mieć na pieczy. Zacność, uroda, moc, pieniądze, sława, wszystko to minie jako polna trawa; naśmiawszy się nam i naszym porządkom, wemknąnas w mieszek jako czynią łątkom6.
Jan Kochanowski

Człowiek Boże igrzysko
Nie rzekł jako żyw żaden więtszej prawdy z wieka, jako kto nazwał Bożym igrzyskiem człowieka.
Bo co kiedy tak mądrze człowiek począł sobie, żeby się Bóg nie musiał jego śmiać osobie?
On, Boga nie widziawszy, taką dumę w głowie uprządł sobie, że Bogu podobnym się zowie. [...]
Jan Kochanowski
Ćwiczenia lekturowe
1. Z fraszki O żywocie ludzkim wypisz wartości, których znacznie podważa poeta.
2. Jaką rolę ogrywa we fraszkach Kochanowskiego motyw życia-teatru?
3. Na podstawie fraszek O żywocie ludzkim i Człowiek Boże igrzysko napisz, jaka koncepcja Boga i człowieka została sformułowana w tych tekstach? Czy jest to jedyna koncepcja, którą możemy odnaleźć w jego twórczości?
Raki1
Folgujemy2 paniom nie sobie, ma rada; miłujmy wiernie nie jest w nich przysada3. Godności trzeba nie za nic tu cnota, miłości pragną nie pragną tu złota.
Miłują z serca nie patrzają zdrady, pilnują prawdy nie kłaniają rady1.
Wiarę uprzejmą nie dar sobie ważą w miarę nie nazbyt ciągnąć rzemień5 każą. Wiecznie wam służę nie służę na chwilę, bezpiecznie wierzcie6 nierad ja omylę.
Jan Kochanowski

Głos współczesności Rzecz Czarnoleska
Rzecz Czarnoleska - przypływa, otacza, nawiedzonego niepokoi dziwem.
Słowo się z wolna w brzmieniu przeistacza, staje się tern prawdziwem.
Z chaosu ład się tworzy. Ład, konieczność, jedyność chwili, gdy bezmiar tworzywa sam się układa w swoją ostateczność i woła, jak się nazywa.
Głuchy nierozum, ciemny sens człowieczy ostrym promieniem na wskroś prześwietlony, oddechem wielkiej Czarnoleskiej Rzeczy zbudzony i wyzwolony.
Julian Tuwim
Pytania i polecenia
1. Co oznacza w wierszu Tuwima wyrażenie "Rzecz Czarnoleska"? Spróbuj zastąpić sformułowanie Tuwima innym wyrażeniem.
2. Zwróć uwagę na określenia przypisane "Rzeczy Czarnoleskiej" oraz ich przeciwieństwa.
PIEŚNI
Tom Pieśni ukazał się już po śmierci Kochanowskiego (1586). Składa się on z dwóch ksiąg. O ile Fraszki można uznać za liryczny pamiętnik poety, to Pieśni sąjego oficjalnym programem poetyckim i filozoficznym. Tworzył go Kochanowski przez ponad dwadzieścia lat, podążając za swoim mistrzem Horacym. Pieśń to podzielony na strofy utwór liryczny, zwykle o poważnej tematyce (nawet w znajdujących się w tym zbiorze utworach biesiadnych poeta nie pozwala sobie na żarty i swobodny ton, lecz łączy wezwania do zabawy z poważnymi refleksjami nad ludzkim losem). W Pieśniach Kochanowski próbował przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie, jak żyć godnie i mądrze. Wsparciem była dla niego filozofia starożytna. GłównąbohaterkąPieśm jest Fortuna. Tak nazywali starożytni uosobienie kapryśnego, zmiennego szczęścia, które — jak mówiło przysłowie — “kołem się toczy”.
W zbiorze przeważają utwory refleksyjno-filozoficzne i biesiadne. Możemy tu jednak również znaleźć wiersze miłosne i patriotyczne.

Jan Kochanowski zasłużenie bywa nazywany “ojcem poezji polskiej”. Poeta z Czarnolasu wprowadził do polskiej literatury formułę pieśni, trenów, wymyślił używaną do dziś nazwę fraszka, przetłumaczył wiele arcydzieł poezji antycznej, nadał polszczyźnie formę tak nowoczesną, że język jego poezji rozumiemy w XXI w.
Zgodnie z regułami klasycznej sztuki poetyckiej wiersze Kochanowskiego odznaczały się regularnością i harmonią: rytmem, rymami, odpowiedniością stylu i tematu. W Pieśniach, wzorowanych na poezji Horacego, Jan z Czarnolasu przedstawił światopogląd humanisty żyjącego w harmonii z Bogiem i światem, dobrego obywatela, gospodarza, ale zarazem człowieka umiejącego korzystać z uciech życia.
PIEŚŃ XXV (Księgi wtóre)
Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary? Kościół Cię nie ogarnie, wszędy pełno Ciebie,
I w otchłaniach, i w morzu, na ziemi, na niebie.
Złota też, wiem, nie pragniesz, bo to wszytko Twoje, Cokolwiek na tym świecie człowiek mieni1 swoje. Wdzięcznym Cię tedy sercem, Panie, wyznawamy, Bo nad to przystojniejszej2 ofiary nie mamy.
Tyś Pan wszytkiego świata, Tyś niebo zbudował I złotymi gwiazdami ślicznieś uhaftował;
Tyś fundament założył nieobeszłej3 ziemi I przykryłeś jej nagość zioły rozlicznemi.
Za Twoim rozkazaniem w brzegach morze stoi,
A zamierzonych4 granic przeskoczyć się boi;

Rzeki wód nieprzebranych wielką hojność mają.
Biały dzień, a noc ciemna swoje czasy znają.
Tobie k’woli1 rozliczne kwiatki Wiosna rodzi,
Tobie k’woli w kłosianym wieńcu Lato chodzi.
Wino Jesień i jabłka rozmaite dawa,
Potym do gotowego gnuśna2 Zima wstawa.
Z Twej łaski nocna rosa na mdłe3 zioła padnie,
A zagorzałe4 zboża deszcz ożywia snadnie5;
Z Twoich rąk wszelkie zwierzę patrza6 swej żywności, A Ty każdego żywisz z Twej szczodrobliwości.
Bądź na wieki pochwalon, nieśmiertelny Panie!
Twoja łaska, Twa dobroć nigdy nie ustanie.
Chowaj nas, póki raczysz, na tej niskiej ziemi;
Jedno7 zawżdy8 niech będziem pod skrzydłami Twemi!
’ Tobie k’woli — według Twojej woli.
2 gnuśna - ociężała, powolna, próżniacza.
3 mdły — wątły, zwiędły.
4 zagorzałe - spalone od słońca, uschłe.
5 snadnie — łatwo, starannie.
G patrza — oczekuje.
7 jedno - tylko, ale.
8 zawżdy — zawsze.
Pytania i polecenia
1 Opisz punkt widzenia postaci mówiącej. Z jakiej perspektywy ogląda ona dzieło Boże?
2 Określ, jaki wizerunek Boga Stwórcy wyłania się z pieśni. Wnioski poprzyj właściwymi cytatami.
3 Odszukaj w tekście utworu powtarzające się sformułowania i przykłady animizacji. Jak rozumiesz sens tych zabiegów poetyckich?
4 Co dominuje w przesłaniu pieśni: optymizm czy pesymizm? Odpowiedź poprzyj odpowiednimi fragmentami.
Definicje ważnych pojęć i terminów
Pieśń - najstarszy gatunek poezji lirycznej. Jej geneza wywodzi się ze starożytnych greckich pieśni ku czci bóstwa, śpiewanych przy akompaniamencie liry (instrumentu o siedmiu strunach). W czasach
antycznego Rzymu gatunki związane dawniej z muzyką zaczęły się usamodzielniać i przekształcać w odrębne formy literackie. Za twórcę klasycznej pieśni jako gatunku literackiego jest uważany Horacy. Pozostałością muzycznego pochodzenia są kompozycyjne cechy pieśni — regularna budowa, czasem rymy. Kontynuację gatunku w polskim renesansie można odnaleźć w twórczości Jana Kochanowskiego. Jego Pieśni zostały wydane w 1586 r. W skład tomu wchodziły Księgi pierwsze i Księgi wtóre oraz Pieśń świętojańska o Sobótce. Tematyka utworów jest różnorodna, możemy wyróżnić pieśni: religijne, patriotyczne, filozoficzno-refleksyjne, biesiadne, miłosne, obrzędowo-obyczajowe.
Odmianąpieśni jest hymn, również ukształtowany w starożytnej Grecji i wywodzący się z uroczystych pieśni ku czci bogów. To utwór uroczysty, podniosły, zawierający pochwałę osoby, pojęcia (dawniej też bóstwa, np. rzeki, gromu) czy pewnej rzeczywistości lub zjawiska o charakterze historycznym, ważnym społecznie (naród, państwo). Pieśń XXV Kochanowskiego bywa nazywana Hymnem do Boga.
Jan Kochanowski PIEŚŃ IX (Księgi pierwsze)
Chcemy sobie być radzi?
Rozkaż, panie, czeladzi1,
Niechaj na stół dobrego wina przynaszają,
A przy tym w złote gęśli2, albo w lutnią grają.
Kto tak mądry, że zgadnie,
Co nań jutro przypadnie?
Sam Bóg wie przyszłe rzeczy, a śmieje się z nieba, Kiedy człowiek się troszczę więcej, niźli trzeba.
Szafuj gotowym bacznie3!
Ostatek, jako zacznie,
Tak Fortuna niech kona4: raczy5 li łaskawie, Raczy h też inaczej; my siedzim w jej prawie.
1 czeladź — dawna służba u magnatów i szlachty.
2 gęśli (gęśle) - instrument strunowy o kształcie gruszki z wydłużoną szyjką (podobną do gęsiej).
3 szafuj gotowym bacznie — rozporządzaj tym, co masz, ostrożnie, z rozwagą.
* niech kona — niech kończy.
5 raczyć — tu: obchodzi się z czymś.
U Fortuny to snadnie1,
Ze kto stojąc upadnie;
A który był dopiero u niej pod nogami,
Patrzajże go po chwili, a on gardzi nami.
Wszystko się dziwnie plecie2 Na tym tu biednym świecie;
A kto by chciał rozumem wszystkiego dochodzić,
I zginie, a nie będzie umiał w to ugodzić3.
Próżno ma mieć na pieczy4 Śmiertelny wieczne rzeczy;
Dosyć na tym, kiedy wie, że go to nie minie,
Co z przejźrzenia5 Pańskiego od wieku mu płynie.
A nigdy nie zabłądzi,
Kto tak umysł narządzi6,
Jakoby umiał szczęście i nieszczęście znosić,
Temu mężnie wytrzymać, w owym się nie wznosić.
Chwalę szczęście stateczne:
Nie chce li też być wieczne,
Spuszczę7, com wziął, a w cnotę własną się ogarnę I uczciwej chudoby8 bez posagu pragnę.
Nie umiem ja, gdy w żagle Uderzą wiatry nagle,
Krzyżem padać i świętych przenajdować dary9, Aby łakomej wodzie tureckie towary
Bogactwa nie przydały Wpadwszy gdzie między skały;
Tam ja bezpiecznym sercem i pełen otuchy W równej fuście10 popłynę przez morskie rozruchy.
1 snadnie — tu: łatwo.
2 plecie — tu: zdarza się.
3 ugodzić - tu: rozeznać.
4 mieć na pieczy - dbać o coś, kogoś.
6 z przejźrzenia - ze zrządzenia (na mocy decyzji niezależnych od woli człowieka).
6 narządzi - doprowadzi do jakiegoś stanu.
7 spuszczę - oddam, opuszczę.
8 chudoba — skromny dobytek, także: ubóstwo, nędza.
9 świętych przenajdować dary — przekupywać (zjednywać) świętych darami.
10 w równej fuście — w malej łodzi.
Pytania i polecenia
1. Otwierające wiersz pytanie uzyskuje odpowiedź już w pierwszej strofie. Rozważaniom w kolejnych zwrotkach patronują inne ważne pytania -sformułuj kilka z nich (albo w formie bezosobowej, albo skieruj je do osoby mówiącej).
2. Wskaż, kto jest bohaterem lirycznym wiersza: konkretna osoba, poeta, a może ktoś inny? Uzasadnij swoje zdanie, wykorzystując odpowiednie cytaty.
3. Zinterpretuj relację Bóg-Fortuna. O czym świadczy takie zestawienie? W odpowiedzi uwzględnij charakter epoki.
4. Omów wizerunek Boga, jaki wyłania się z Pieśni IX. Wskaż podobieństwa i różnice między tym ujęciem a obrazem Boski rodowód człowieka nadawał mu wyjątkową godność w PieśniXXV.
5. Wyjaśnij, jak rozumiesz znaczenie motywu morskiej wędrówki.
Ciekawostka
Godność człowieka w ocenie humanistów. Pytanie o to, kim jest człowiek, było w czasach renesansu przywoływane często i nie pozostawało bez odpowiedzi. Rozważając tajemnicę natury ludzkiej, pamiętano o antycznej tradycji postrzegania człowieka jako istoty niejednorodnej: nasyconej pierwiastkiem materialnym, zwierzęcym, ale i boskim, duchowym. U źródeł tej tradycji leżały pisma filozofów i twórców starożytnych, m.in. Sofoklesa, który w Antygonie pisał o “wyrastającej ponad wszystkie dziwy” potędze człowieka.
W czasach renesansu taka wizja została wzmocniona dziedzictwem chrześcijaństwa, które wniosło przekonanie o boskim pochodzeniu człowieka, o jego stworzeniu “na obraz i podobieństwo” Boga. Człowiek — odbicie Boga — był więc postrzegany jako istota pośród natury wyjątkowa, obdarzona umiejętnościami i cechami tylko jej przypisanymi:
“Nie chciał nas Bóg położyć równo z bestyjami:
Dał nam rozum, dał mowę, a nikomu z nami”
(Jan Kochanowski, Pieśń XIX, Księgi wtóre).
Boski rodowód człowieka nadawał mu wyjątkową godność, ale gwarantował również wolność — moc kształtowania świata i samego siebie. To, co stanowiło o jego wielkości, mogło się zatem stać przyczyną upadku, o czym pisał Pico della Mirandola. W opinii renesansowych twórców i myślicieli powinniśmy tak używać owej wolności, by — dzięki dobrym życiowym wyborom — chronić godność płynącą z faktu boskiego rodowodu.
Jan Kochanowski
PIEŚŃ V (Księgi wtóre)
PIEŚŃ O SPUSTOSZENIU PODOLA
Wieczna sromota i nienagrodzona Szkoda, Polaku! Ziemia spustoszona Podolska leży1, a pohaniec sprosny2,
Nad Niestrem siedząc, dzieli łup żałosny!
Niewierny Turczyn psy zapuścił swoje3, Którzy zagnali piękne łanie4 twoje Z dziećmi pospołu a nie masz nadzieje, By kiedy miały nawiedzić swe knieje.
Jedny za Dunaj Turkom zaprzedano, Drugie do hordy dalekiej zagnano;
Córy szlacheckie (żal się mocny Boże!) Psom bisurmańskim brzydkie ścielą łoże.
Zbójcę (niestety), zbójcę nas wojują, Którzy ani miast, ani wsi budują5;
Pod kotarzami6 tylko w polach siedzą,
A nas nierządne, ach, nierządne, jedzą!
Tak odbieżałe stado7 więc drapają Rozbójce wilcy, gdy po woli8 mają,
Ze ani pasterz nad owcami chodzi,
Ani ostrożnych psów za sobą wodzi.
Jakiego serca Turkowi dodamy,
Jeśli tak lekkim ludziom nie zdołamy9?
1 Mowa onajeździe Tatarów, którzy w 1575 r. spustoszyli południowo wschodnie tereny Rzeczpospolitej i uprowadzili w jasyr ok. 50 tysięcy ludzi; stąd inny tytuł pieśni: Pieśń o spustoszeniu Podola.
2 pohaniec sprosny — poganin okrutny.
3 Niewierny Turczyn... swoje — aluzja do złamania przez Turcję postanowień pokoju wieczystego zawartego z Polską w 1533 r. Tatarzy, poddani Turcji, byli narzędziem w jej ręku.
4 łanie - tu: kobiety.
5 ani wsi budują — czyli: nie budują.
6 kotar z — namiot.
7 odbieżałe stado — określenie Polski opuszczonej przez króla Henryka Walezego (po kilku miesiącach sprawowania władzy porzucił Wawel i polską koronę).
8 po woli — bezbronne.
9 nie zdołamy — nie poradzimy.
Ledwieć nam i tak króla nie podawa1;
Kto się przypatrzy, mała nie dostawa2.
Zetrzy sen z oczu, a czuj w czas o sobie,
Cny Lachu3! Kto wie, jemu czyli tobie Szczęście chce służyć? A dokąd wyroku Mars nie uczyni4, nie ustępuj kroku!
A teraz k’temu obróć myśli swoje Jakobyć szkody nieprzyjaciel twoje Krwią swą nagrodził i omył tę zmazę,
Którą dziś niesiesz prze swej ziemie skazę5.
Wsiadamy? Czy nas półmiski trzymają?
Biedne półmiski, czego te czekają?
To pan, i jadać na srebrze godniejszy,
Komu żelazny Mars będzie chętniejszy.
Skujmy talerze na talery, skujmy6,
A żołnierzowi pieniądze gotujmy!
Inszy to darmo po drogach miotali,
A my nie damy, bychmy w cale trwali7?
Dajmy; a naprzód dajmy!8 Sami siebie Ku gwałtowniejszej chowajmy potrzebie.
Tarczej niż piersi pierwej nastawiają,
Pozno puklerza przebici macają9.
Cieszy mię ten rym10: “Polak mądr po szkodzie”: Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie11,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Ze i przed szkodą, i po szkodzie głupi.
1 ledwieć... podawa — mowa o tureckich próbach ingerowania w wybór króla Polski.
2 mała nie dostawa — niewiele brakuje.
3 Lach - Polak; Lachami nazywano dawniej Polaków, prawdopodobnie od legendarnego założyciela państwa Polan, Lecha, lub od plemienia Lędzian.
I wyroku Mars nie uczyni — wojna nie rozstrzygnie; Mars — rzymski bóg wojny. 6 prze swej ziemie skazę - przez zniszczenie twej ziemi.
6 skujmy... skujmy — przetopmy talerze (srebrne) na talary.
7 bychmy w cale trwali — abyśmy przetrwali w nienaruszonym stanie.
8 dajmy; a naprzód dajmy — dajmy jak najszybciej (a nie, gdy będzie za późno).
9 pozno... macają - na próżno szukają puklerza, gdy już są przebici szablą.
10 rym — wiersz, tu: przysłowie.
II jeśli prawda... zbodzie — jeśli prawda dowiedzie niesłuszności (tego przysłowia).
Pytania i polecenia
1. Określ nadawcę i odbiorcę słów wiersza. Weź pod uwagę formy gramatyczne, które się do nich odnoszą.
2. Jaką rolę - także tę społeczną - przypisuje sobie podmiot liryczny? Z czym zwraca się do odbiorców? W odpowiedzi możesz wykorzystać sformułowania z ramki, pochwała; krytyka; duch patriotyczny (rycerski); wezwanie; apel; gnuśność; obowiązek; zdecydowanie; egoizm.
3. Odszukaj w Pieśni V treści o charakterze parenetycznym. Do czego odwołuje się postać mówiąca: do emocji odbiorców czy do racji rozumu? Zacytuj i skomentuj odpowiednie fragmenty.
4. Wskaż fragmenty utworu mówiące o stanie Rzeczpospolitej. W jaki sposób podmiot liryczny ocenia kondycję (stan) ojczyzny i rodaków?
Pieśń o spustoszeniu Podola; jest przykładem liryki patriotycznej, wywodzącej się z tradycji zapoczątkowanej przez greckiego poetę Tyr-tajosa, który w VII w. p.n.e. zagrzewał Spartan do boju w wojnach z sąsiedniąMessenią. Stąd poezja wzywająca do zbrojnego czynu w obronie ojczyzny jest zwana poezją tyrtejską. Liryka patriotyczna najczęściej przybiera postać apelu, a więc wypowiedzi lirycznej skierowanej do konkretnego adresata (do członków określonej zbiorowości — narodu, żołnierzy, ludzi młodych itp.), oddziałującej na niego bezpośrednimi

wezwaniami, pobudzającej do określonych postaw, zachowań, czynów. Taka zaangażowana ideowo liryka, kształtująca postawy poświęcenia i wierności ojczyźnie, zyskiwała znaczenie zazwyczaj w chwilach trudnych dla narodu, w obliczu zagrożenia, w okresach wojen, niewoh. W literaturze polskiej ten typ liryki towarzyszył zwłaszcza czasom rozbiorów w XIX w.
PIEŚŃ ŚWIĘTOJAŃSKA O SOBÓTCE
(fragmenty)
PANNA XII
Wsi spokojna, wsi wesoła, który głos twej chwale zdoła?
Kto twe wczasy, kto pożytki może wspomnieć za raz wszytki?
Człowiek w twej pieczy uczciwie bez wszelakiej lichwy żywię; pobożne jego staranie i bezpieczne nabywanie.
Inszy się ciągną przy dworze albo żeglują przez morze, gdzie człowiek wicher pędzi, a śmierć bliżej niż na piędzi.
Najdziesz, kto w płat język dawa1, a radę na funt przedawa, krwią drudzy zysk oblewają, gardła na to odważają.
Oracz pługiem zarznie w ziemię; stąd i siebie, i swe plemię, stąd roczną czeladź2 i wszytek opatruje swój dobytek.
Jemu sady obradzają, jemu pszczoły miód dawają; nań przychodzi z owiec wełna i zagroda jagniąt pełna.
1 w płat język dawa - oddaje język (sztukę mówienia i pisania) za pieniądze.
2 roczną czeladź - służbę przyjętą do pracy na rok.
On łąki, on pola kosi, a do gumna1 wszytko nosi.
Skoro też siew odprawiemy, komin wkoło obsiędziemy.
Tam już pieśni rozmaite, tam będą gadki pokryte2, tam trefne plęsy3 z ukłony, tam cenar, tam i goniony4.
A gospodarz wziąwszy siatkę idzie mrokiem na usadkę5 albo sidła stawia w lesie; jednak zawżdy co przyniesie.
W rzece ma gęste więcierze6, czasem wędą ryby bierze; a rozliczni ptacy wkoło ożywają się wesoło.
Stada igrają przy wodzie, a sam pasterz, siedząc w chłodzie, gra w piszczałkę proste pieśni a faunowie skaczą leśni.
Zatym sprzętna7 gospodyni o wieczerzej pilność czyni, mając doma ten dostatek, że się obędzie bez jatek8
Ona sama bydło liczy, kiedy z pola idąc ryczy, ona i spuszczać9 pomoże; męża wzmaga10, jako może.
1 gumna — stodoły.
2 gadki pokryte - chodzi o zabawę w zagadki.
3 trefne plęsy — wymyślne tańce.
4 cenar ... goniony - nazwy tańców.
5 usadkę — zasadzkę.
6 więcierze — sieci.
7 sprzętna - zapobiegliwa.
8 bez jatek - bez sklepów, straganów.
9 spuszczać - doić.
1(1 wzmaga - wspomaga.
A niedorośli wnukowie, chyląc się ku starszej głowie, wykną przestawać na małe1, wstyd i cnotę chować w cale.
Dzień tu, ale jasne zorze zapadłyby znowu w morze, niżby mój głos wyrzekli wszytki wieśne2 wczasy i pożytki.
Jan Kochanowski
Ćwiczenia lekturowe
1. W cyklu Pieśni świętojańskiej o Sobótce Panna XII śpiewa pochwałę wsi; zbierz argumenty, które służą tej pochwale.
2. Wskaż fragmenty, które wyraźnie przypominająlirykę antyczną.
3. Nazwij wartości, które ceni Kochanowski.
4. Zbadaj budowę wersyfikacyjnąw poznanej pieśni, opisz budowę strof; jak można udowodnić, że poeta znał tradycję pieśni śpiewanej.

Psałterz Dawidów Jana Kochanowskiego ukazał się w 1579 r. w Drukarni Łazarzowej w Krakowie. Właściwy tytuł zbioru brzmiał: Psałterz Dawidów przekładania Jana Kochanowskiego. Składało się na niego pięć ksiąg zawierających 150 psalmów. Melodie do psałterza skomponował Mikołaj Gomółka (1535-1609), renesansowy kompozytor, do którego Kochanowski zwrócił się o opracowanie muzyczne psalmów. Pełna wersja Psałterza z zapisem nutowym ukazała się w 1580 r. w Drukarni Łazarzowej pod tytułem Melodie na psałterz polski. Było to pierwsze w kulturze polskiej muzyczne opracowanie 150 psalmów.

Warto pamiętać, że w epoce renesansu zakładano, iż jedynym autorem psalmów był Dawid. Późniejsze wieki przyniosły weryfikację tej tezy -
niektórzy badacze autorstwo kilku z nich przypisali m.in. Salomonowi i Mojżeszowi. W psalmach Jana Kochanowskiego podmiotem lirycznym większości utworów jest starotestamentalny Dawid, przybierający w psałterzu różne role: króla i władcy, wodza, zatrwożonego ojca, zwycięzcy oraz grzesznika i pokutnika.
Przy tworzeniu psałterza Jan z Czarnolasu wzorował się m.in. na tłumaczeniach z Wulgaty (IV/V w.) i Biblii brzeskiej (1563 r.). Autor Psałterza Dawidów tłumaczył psalmy werset po wersecie, nie zmieniał ani kompozycji, ani konstrukcji poszczególnych utworów. Swojąinwencję twórczą artysta ujawnił natomiast w bogatej stylistyce (zwłaszcza w rozbudowanych i różnorodnych epitetach).
PSALM 91
Kto się w opiekę odda Panu swemu A całym prawie1 sercem ufa Jemu,
Śmiele rzec może: “Mam obrońcę Boga,
Nie będzie u mnie straszna żadna trwoga".
Ciebie on z łowczych obierzy2 wyzuje I w zaraźliwym powietrzu3 ratuje;
W cieniu swych skrzydeł zachowa cię wiecznie,
Pod Jego pióry ulężesz4 bezpiecznie.
Stateczność5 Jego tarcz i puklerz mocny,
Za którym stojąc na żaden strach nocny,
Na żadną trwogę ani dbaj na strzały,
Którymi sieje przygoda w dzień biały.
Stąd wedle6 ciebie tysiąc głów polęże,
Stąd drugi tysiąc; ciebie nie dosięże Miecz nieuchronny, a ty przedsię swymi Oczyma ujźrzysz pomstę nad grzesznymi.
Iżeś7 rzekł Panu: “Tyś nadzieja moja”,
Iż Bóg nawysszy jest ucieczka twoja -

Nie dostąpi cię żadna zła przygoda Ani sie najdzie w domu twoim szkoda.
Aniołom swoim każe cię pilnować,
Gdziekolwiek stąpisz, którzy cię piastować Na ręku będą, abyś idąc drogą Na ostry krzemień nie ugodził nogą.
Będziesz po żmijach bezpiecznie gniewliwych I po padalcach deptał niecierpliwych;
Na lwa srogiego bez obawy wsiędziesz I na ogromnym smoku jeździć będziesz.
Słuchaj, co mówi Pan: “Iż mię miłuje,
A przeciwko1 mnie szczerze postępuje,
Ja go też także w jego każdą trwogę Nie zapamiętam2 i owszem wspomogę.
Głos jego u mnie nie będzie wzgardzony,
Ja z nim w przygodzie; ode mnie obrony Niech pewien będzie, pewien i zacności,
I lat szedziwych3, i mej życzliwości!”
Jan Kochanowski
Pytania i polecenia
1 Odszukaj w Psalmie 91 fragmenty zawierające informacje o pomocy udzielonej przez Boga tym, którzy Mu zaufali.
2. Psalm 91 zaliczany jest do psalmów mądrościowych, czyli takich, w których omawiany jest związek między uczynkami człowieka i ich oceną w oczach Boga. Czy taka klasyfikacja utworu wydaje ci się słuszna? Uzasadnij swoją opinię.
PSALM 115
Nie nam, nasz Panie, stworzeniu podłemu,
Ale czyń sławę imieniowi swemu!
Niechaj wiadome, niechaj znaczne wszędzie Twe miłosierdzie, Twoja prawda będzie!

Niechaj pohańcy1 sprosni2 nie pytają:
“Gdzie teraz ich Bóg, któremu dufają3?”
Nasz Bóg na niebie; cokolwiek zamyśli, Wszystko się musi stać po Jego myśli.
A ich bałwany4 ze śrebra, ze złota
Nic nie są, jedno ludziach rąk robota.
Gębą nie mówią oldem nie patrzają
Uchem nie słyszą nosem nie wąchają
Ręką nie ścisną nie postąpią nogą
Gardłem żadnego głosu dać nie mogą.
Bodaj tak i ci, którzy je działają
A owszem, którzy w nich nadzieję mają!
Izrael w Panu niech nadzieję stawi,
A On go wszelkich trudności pozbawi;
Niech się na Pana dom Aronów spuści5,
A On go z łaski swojej nie opuści.
Niech mu dufają, którzy się Go boją
Bo krom6 wątpienia w łasce jego stoją.
Pan o nas pomni, Pan nam błogosławi I znacznie naród żydowski wystawi7,
Wszytkim On łaskaw, którzy służą Jemu, Tak w małym wieku, jako dorosłemu.
Pan łaskę swoję rozmnoży nad wami I nad waszymi także dziateczkami.
Pan wam na wieki wieczne błogosławił,
Ten, który niebo i ziemię postawił.
Niebo wysokie Jego jest mieszkanie,
A ziemię ludziom podał w używanie.

Nie martwi, Panie, będą Cię chwalili Ani ci, którzy pod ziemię wstąpili,
Ale my, którzy na świecie żywiemy,
Wiecznymi czasy sławić Cię będziemy.
Pytania i polecenia
1. Psalmy są utworami o charakterze modlitewnym. Do kogo - w przywołanych utworach - zwraca się postać mówiąca? Po czym można rozpoznać adresata?
2. Jaki charakter mają powyższe psalmy (błagalny, dziękczynny, pochwalny, a może buntowniczy lub inny)? Skomentuj wybrane fragmenty utworów.
3. Omów obraz Boga wyłaniający się z psalmów. Jakie cechy Stwórcy dostrzegają w Nim postaci modlące się do Niego?
ROZPACZ POETY
W r. 1579 zmarła ukochana córka Kochanowskiego Urszula, a wkrótce potem jej siostra Hanna. Urszuli poświęcił poeta cykl dziewiętnastu Trenów (1580), świadomie łamiąc zasady klasycznej teorii poezji. Bohaterami trenów mogły bowiem być tylko osoby dostojne, takie jak władcy, rycerze czy wybitni twórcy. Cykl Kochanowskiego mówi zaś o dziecku niespełna trzyletnim.
Rzeczywistym bohaterem Trenów jest więc sam autor - ojciec i poeta, człowiek przygnieciony brzemieniem rozpaczy i bólu. Treść jego utworu stanowią jego przeżycia — ból po stracie dziecka, rozpacz, bunt przeciwko istniejącemu porządkowi rzeczy, zwątpienie w wartość i słuszność humanistycznych ideałów, a wreszcie - rezygnacja i powrót do równowagi wewnętrznej.
Humanizm Trenów jest trudny, by nie powiedzieć: tragiczny, naznaczony już przeświadczeniem o słabości człowieka i rezygnacją z ludzkich marzeń o wolności i godności. Cykl Kochanowskiego, zarówno na płaszczyźnie stylu (niepokój, niejasność, skłonność do myślowego skrótu, gwałtowne przerzutnie), jak i idei, zapowiada bhski już zmierzch renesansu.
Treny są pomnikiem życia rodzinnego i miłości ojca do dziecka, poematem o kryzysie ideowym twórcy — myśliciela, stającego wobec problematyki życia i śmierci. Są ukoronowaniem liryki osobistej Jana Kochanowskie go.
TRENY Tren IX
Kupić by cię, Mądrości, za drogie pieniądze!
która, (jeśli prawdziwie mienią)1, wszytki żądze, wszytki ludzkie frasunki umiesz wykorzenić, a człowieka tylko nie2 w anioła odmienić, który nie wie, co boleść, frasunku nie czuje,
złym przygodom nie podległ, strachom nie hołduje. Ty wszytki rzeczy ludzkie masz za fraszkę sobie, jednaką myśl tak w szczęściu, jako i w żałobie zawżdy niesiesz. Ty śmierci najmniej się nie boisz, bezpieczna, nieodmienna, niepożyta stoisz.
Ty bogactwa nie złotem, nie skarby wielkimi, ale dosytem3 mierzysz i przyrodzonymi1 potrzebami. Ty okiem swym nieuchronionym5 nędznika upatrujesz pod dachem złoconym, a uboższym nie zajźrzysz szczęśliwego mienia6, kto by jedno7 chciał słuchać twego upomnienia. Nieszczęśliwy ja człowiek, którym lata swoje
na tym strawił, żebych był ujźrzał progi twoje! Terazem nagle ze stopniów ostatnich zrzucony i między insze, jeden z wiela, policzony.
Pytania i polecenia
1. Jak nazwiesz stan ducha postaci mówiącej - poczucie pewności czy zagubienia, mobilizacja czy rezygnacja? Podaj odpowiednie cytaty i je skomentuj.
2. Scharakteryzuj Mądrość - adresatkę Trenu IX. Jaki obraz mądrości wyłania się z tego utworu: pochwalny czy krytyczny? Uzasadnij wypowiedź odpowiednimi fragmentami tekstu.


TREN X
Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała?
W którą stronę, w którąś się krainę udała?
Czyś ty nad wszytki nieba wysoko wniesiona i tam w liczbę aniołków małych policzona?
Czyliś do raju wzięta? Czyliś na szczęśliwe
Wyspy1 zaprowadzona? Czy cię przez teskliwe2
Charon3 jeziora wiezie i napawa zdrojem
Niepomnym4, że ty nie wiesz nic o płaczu mojem?
Czy, człowieka zrzuciwszy i myśli dziewicze, wzięłaś na się postawę i piórka słowicze?
Czyli się w czyścu czyścisz, jeśli z strony ciała jakakolwiek zmazeczka na tobie została?
Czyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwej była5,
1 szczęśliwe wyspy — mityczne wyspy wiecznej radości na krańcach oceanu.
2 teskliwe - smutne.
3 Charon - mityczny przewoźnik, który przeprawiał zmarłych przez rzekę Styks.
4 napawa zdrojem niepomnym - w podziemiu płynęła rzeka zapomnienia (Lete), dusze, które się z niej napiły, zapominały o ziemskim życiu.
15 kędyś pierwej była — wg Platona dusze przed narodzeniem przebywają w “miejscu nadniebnym”.
niżeś się na mą ciężką żałość urodziła? Gdzieśkolwiek jest, jeśliś jest, lituj mej żałości1, a nie możesz li2 w onej dawnej swej całości, pociesz mię, jako możesz, a staw’ się przede mną lubo3 snem, lubo cieniem, lub marą nikczemną4!
Pytania i polecenia
1 Tren X w kontekście całego cyklu - uważany jest za odzwierciedlenie momentu krańcowego w kryzysie światopoglądowym poety. Wskaż w tekście przejawy zwątpienia, utraty wiary. Przywołaj i skomentuj fragmenty tekstu.
2, Jak rozumiesz sens pytań stawianych przez osobę mówiącą w Trenie X-czy są figurami retorycznymi, czy - autentycznym wołaniem o prawdę, wyrazem stanu ducha? Uzasadnij swoje zdanie.
TREN XI
Fraszka cnota! — powiedział Brutus porażony5...
Fraszka, kto się przypatrzy, fraszka z każdej strony!
Kogo kiedy pobożność jego ratowała?
Kogo dobroć przypadku złego uchowała?
Nieznajomy wróg6 jakiś miesza ludzkie rzeczy, nie mając ani dobrych, ani złych na pieczy.
Kędy jego duch wienie, żaden nie ulęże7;
praw-li, krzyw-li8, bez braku9 każdego dosięże.
A my rozumy swoje przedsię udać chcemy10:
1 lituj mej żałości — zlituj się nad moim żalem.
2 nie możesz li — jeśli nie możesz.
3 lubo — albo.
4 marą nikczemną — złudnym widziadłem.
5 Brutus porażony — zabójca Cezara, który popełnił samobójstwo po przegranej bitwie z Oktawianem Augustem (przed śmiercią miał powiedzieć: “o, nędzna cnoto, byłaś tyłka słowem”).
6 nieznajomy wróg - nieznana wroga siła, zły los, fatum.
7 nie ulęże — nie uchowa się.
8 praw-li, krzyw-li - czy zły, czy dobry.
9 bez braku — bez wyjątku.
10 rozumy swoje przedsię udać chcemy — chcemy przecież uchodzić za mądrych, rozsądnych.
hardzi miedzy prostaki1, że nic nie umiemy, wspinamy się do nieba, Boże tajemnice
upatrując2; ale wzrok śmiertelnej źrzenice3 tępy na to! Sny lekkie, sny płoche nas bawią, które się nam podobno nigdy nie wyjawią... Żałości! co mi czynisz? Owa4 już oboje
mam stracić: i pociechę, i baczenie5 swoje?
Pytania i polecenia
1. Jaki sens niesie nawiązanie do postaci Brutusa?
2. Wskaż - według ciebie - najbardziej dramatyczny moment w tym trenie. Dlaczego właśnie ten wybrałeś?
TREN XIX ALBO SEN
(fragmenty)
Żałość moja długo w noc oczu mi nie dała zamknąć i zemdlonego upokoić6 ciała; ledwie mię na godzinę przed świtaniem swymi sen leniwy7 obłapił skrzydły czarnawymi.
Natenczas mi się matka właśnie ukazała,
a na ręku Orszulę moję wdzięczną miała, [...]
Patrzę, co dalej będzie, aż matka tak rzecze:
“Spisz, Janie? czy cię żałość twoja zwykła piecze? [...]
Czyli nas już umarłe macie za stracone
i którym już na wieki słońce jest zgaszone?
A my, owszem, żywiemy żywot tym ważniejszy,
czym nad to grube3 ciało duch jest szlachetniejszy.
Ziemia w ziemię się wraca, a duch, z nieba dany, miałby zginąć ani na miejsca swe wezwany?
1 hardzi miedzy prostaki — wywyższamy się nad ludzi prostych, mimo że nic nie wiemy.
2 upatrując — pragnąc zrozumieć.
3 źrzenice - źrenicy.
4 owa — oto.
6 baczenie - rozsądek.
6 zemdlonego upokoić — uspokoić osłabłego.
7 sen leniwy — grecki bożek snu, Hypnos.
3 grube - pospobte.

O to się ty nie frasuj, a wierz niewątpliwie, że twoja namilejsza Orszuleczka żywię.
A tu więc takim ci się kształtem ukazała,
jakoby się śmiertelnym oczom poznać dała. [...]
A tak i ty, folgując prawu powszechnemu1, zagródź drogę do serca upadkowi2 swemu, a w to patrzaj, co uszło ręku złej przygody3:
zyskiem człowiek zwać musi, w czym nie popadł szkody. [...] Teraz, mistrzu, sam się lecz4! Czas doktór każdemu, ale kto pospolitym torem5 gardzi, temu tak późnego lekarstwa czekać nie przystoi!
Rozumem ma uprzedzić, co insze czas goi.
1 folgując prawu powszechnemu - poddając się powszechnemu prawu.
2 upadkowi - zwątpieniu.
3 przygody - temu, co się przygodziło, czyh przydarzyło.
4 teraz, mistrzu, sam się lecz — aluzja do stoickiej filozofii Pieśni (łacińskie przysłowie).
5 pospolitym torem - utartą drogą.
A czas co ma za fortel? Dawniejsze świeżymi przypadkami wybija, czasem weselszymi, czasem też z tejże miary; co człowiek z baczeniem1 pierwej, niż przyjdzie, widzi i takim myśleniem przeszłych rzeczy nie wściąga2, przyszłych upatruje i serce na oboję fortunę3 gotuje.
Tego się, synu, trzymaj, a ludzkie przygody
ludzkie noś4; jeden jest Pan smutku i nagrody”.
Jan Kochanowski
Pytania i polecenia
1. Jakimi argumentami pociesza matka poetę w TrenieXIX?
2. Jakie znaczenie dla interpretacji Trenu XIX może mieć jego podtytuł?
3. Czy Kochanowski pozostał w Trenach renesansowym humanistą?
Definicje ważnych pojęć i terminów
Tren — odmiana pieśni żałobnej ukształtowana w starożytności, w poezji hebrajskiej, greckiej i łacińskiej. Tren był poświęcony zmarłej, wybitnej osobie (bohaterowi, władcy, wodzowi, królowi), chwalił jej czyny, dokonania, zalety i wyrażał żal po jej odejściu. Do antycznego wzorca nawiązywali poeci renesansowi we Włoszech, Francji, w Polsce. Jan Kochanowski jest twórcą pierwszego w literaturze polskiej cyklu trenów. Zbiór, podobnie jak inne cykle tego gatunku, zawierał:
• pochwałę cnót i zalet zmarłego,
• omówienie wielkości poniesionej straty,
• demonstrację żalu po śmierci bliskiej osoby,
• pocieszenie,
•napomnienie — pouczenie.
1 z baczeniem - z rozsądkiem.
2 przeszłych rzeczy nie wściąga — nie rozpamiętuje tego, co minęło. 8 oboję fortunę — tzn. na szczęście i nieszczęście.
4 ludzkie noś — znoś po ludzku.
Ćwiczenia językowe - analiza fortuny w twórczości Kochanowskiego KOCHANOWSKI I FORTUNA
[1] Centralnym problemem dla Kochanowskiego była fortuna. Oblicze życia nabrało cech sfinksa: fortuna to los, którego nie można zrozumieć. Jak wyjaśnić zdumiewające powodzenie antycznego symbolu?
[2] Średniowiecze także znało wojny, zarazy i rewolucje; majątek był równie niepewny, co władza. Istniał wszakże system pojęć, który, jeśli nie tłumaczył, to przynajmniej pomagał pogodzić się z przypadkowością. Opatrzność zasypywała otwierające się pod nogami przepaście. Czas toczył się leniwie i nawrotnie; zmieniało się to, co pozorne: ciało, moneta, król; trwało, co istotne: dusza, praca, monarchia.
[3] Zmiana mogła stać się zagadką dopiero wtedy, gdy spór ogarnął Boga [...] Bóg protestantów różnił się od Boga katolików i już świadomość różnicy wtrącała w niepokój, każąc człowiekowi szukać na własną rękę znaczeń fortuny.[...]
[4] Młodość Kochanowskiego przypadała na lata, kiedy nic już nie było pewne.
Ani religia, ani ustrój, ani własne powodzenie. Można zostać wszystkim: protestantem czy katolikiem, królewskim sługą czy trybunem szlachty, uczonym, kapłanem, dworzaninem lub awanturnikiem. I szczypta trzeźwości wystarczy, by dostrzec, że o wyborze decyduje przypadek [...]
[5] Tak więc twórczość Kochanowskiego nie jest niczym innym jak pojedynkiem z losem, próbą poskromienia przypadku [...]. Jest u czarnoleskiego poety prawdziwy lęk przed życiem, olśnione zdumienie okrucieństwem i cynizmem fortuny [...].
Pytania i polecenia
1. Zdanie:"Oblicze życia nabrało cech sfinksa"oznacza, że:
• życie stało się przerażające
• życie stało się fascynujące
• życie stało się tajemnicze i przerażające
2. W jakim stosunku pozostają akapity 2. i 3. do ostatniego zdania akapitu 1.?
• odpowiadają na postawione pytanie
• kontynuują myśl zawartą w akapicie 1.
• są polemiką z akapitem 1.
3. Dlaczego ludzie średniowiecza nie lękali się przypadków losu? Odpowiedz na podstawie akapitu 2.
4. Na podstawie akapitu 2. wyjaśnij, dlaczego ludzie średniowiecza dostrzegali w świecie trwałość, a nie zmianę?
5. Dlaczego motyw fortuny zyskał wielką popularność właśnie w epoce renesansu? Odpowiedz na podstawie akapitu 3.
6. Sformułowanie "szczypta trzeźwości" to:
• przenośnia
• przysłowie
• sentencja
7. W jaki sposób autor charakteryzuje epokę, w której dojrzewał Kochanowski? Wypisz z akapitu 4. odpowiednie zdanie.
MÓJ PROJEKT
1. Opracuj (w formie tekstu wzbogaconego ilustracjami, materiałami multimedialnymi) temat: “Renesansowa wizja człowieka zawarta w pismach filozofów, tekstach pisarzy, dziełach plastycznych”.
2. Skorzystaj z propozycji innych tematów, zbierz materiał i opracuj swój projekt, np. “Renesansowy portret miłości”.
3. Dokonaj analizy wybranego obrazu. Zbierz informacje na temat artysty i obrazu (Internet, publikacje).
4. Przygotuj projekt z prezentacją, która będzie ciekawa i pouczająca.
Sprawdź swoje wiadomości
Synteza epoki renesansu
1. Przez kogo epoka została nazwana renesansem? Co oznacza ta nazwa i jak brzmi jej polski odpowiednik?
2. Jak długo trwał renesans na zachodzie Europy, a jak długo w Polsce?
3. Wyjaśnij pojęcia “humanizm”, “humanista”. Co dla renesansowego człowieka oznaczało bycie humanistą?
4. Co znaczyło hasło Ad fontesl Do których pisarzy antycznych i w jaki sposób nawiązywali polscy twórcy renesansowi?
5. Jakie gatunki literackie antyku były podejmowane i rozwijane przez polskich pisarzy renesansowych?
6. Scharakteryzuj stosunek człowieka renesansu do Boga i porównaj z ujęciem tej kwestii w średniowieczu.
7. Na czym polegała reformacja i jakie było jej znaczenie dla kultury renesansu?
8. Jakie nowe postacie pojawiły się w literaturze i sztuce renesansu? Porównaj je z wzorcami osobowymi średniowiecza.
9. W jaki sposób renesansowe zainteresowanie człowiekiem wpłynęło na literaturę i sztukę?
10. Scharakteryzuj typową biografię renesansowego humanisty.
11. Jaką funkcję pełnił w renesansie dwór królewski (książęcy, magnacki)? Jakie wartości wnosił dworek?
12. Jakie kwestie związane ze sposobem sprawowania władzy oraz organizacją państwa były przedmiotem zainteresowania pisarzy epoki renesansu?
13. W jaki sposób wynalezienie druku wpłynęło na kształt kultury renesansu?
14. Jakie wzory miłości ukształtowały się w literaturze i sztuce renesansu?
15. Jak w epoce renesansu ujmowano problem śmierci? Co się zmieniło w porównaniu z rozważaniem tego zagadnienia w średniowieczu?
16. Wymień najważniejszych pisarzy polskiego renesansu i ich główne dzieła. Który z nich zainteresował cię najbardziej? Dlaczego?
17. Na podstawie informacji zawartych w podręczniku, a także innych dostępnych ci źródeł napisz biogram Jana Kochanowskiego.
18. W jaki sposób późniejsze epoki nawiązywały do kultury renesansowej? Wskaż najciekawsze, twoim zdaniem, echa renesansu we współczesnej literaturze.
W KRĘGU KULTURY BAROKU
Dopiero od około stu lat epokę między odrodzeniem a oświeceniem nazywa się barokiem. Pierwotnie była to nazwa jednego ze stylów w sztuce.
Słowo to pochodzi z języka portugalskiego, gdzie Barroco oznacza nieregularnie rozwi-niętąperłę. W języku włoskim, z którego zostało następnie przejęte przez inne języki, określa coś przesadnego, dziwacznego.

WYDARZENIA ZWIĄZANE Z POWSTANIEM EPOKI BAROKO
Sobór trydencki (1545—1563) rozpoczął kontrreformację — walkę o umocnienie Kościoła katolickiego. Powstał trybunał inkwizycji i Indeks ksiąg zakazanych; za swoje poglądy zginął na stosie Giordano (czytaj: dżiordano) Bruno (1600).

Francja pod rządami absolutnymi LudwikaXIV (panował w latach 1643—1715) stała się stolicą europejską.
Rozwijał się klasycyzm francuski, tworzyli dramaturdzy: Pierre Corneille (czytaj: pier kornej), Jean Racine (czytaj: żąrasin), Molier, a Nicolas Boileau (czytaj: nikola bualo) napisał Sztukę poetycką.
Powstał pałac królewski w Wersalu.
W XVII w. rozwijały się nauki ścisłe
(Galileusz, Isaac Newton) -w tym czacie wynaleziono: teleskop, mikroskop, lunetę, silnik parowy, maszynę parową.

W 1597 r. we Florencji narodziła się Opera, która dzięki połączeniu wielu sztuk i przepychowi scenografii stała się najbardziej reprezentatywnym widowiskiem baroku. Najsłynniejsi twórcy XVII-wiecznej opery to Claudio Monteverdi (czytaj: klaudio montewerdi) i Antonio Vivaldi (czytaj: wiwaldi).

W 1637 r. Władysław IV Waza otworzył stałą salę teatralną na warszawskim Zamku Królewskim, gdzie odbywały się regularne przedstawienia operowe.

Triumfalne zwycięstwa wojsk polskich,
np.:
w 1610 r. — bitwa pod Kłuszynem; w 1621 r. - bitwa pod Chocimiem; w 1683 r. — odsiecz wiedeńska Jana III Sobieskiego.
• "Portret konny królewicza Władysława Zygmunta Wazy", 1625, nieznany malarz z kręgu Petera Paula Rubensa
Źródło: Literatura podręcznik dla klasy 9 Regina Lebiedź