WIELKI KRYZYS - KONTRREFORMACJA
Renesans kończył się w atmosferze sceptycyzmu. Charakterystyczna dla humanistów głęboka wiara w godność i moc człowieka powoli zaczęła ustępować zwątpieniu. W połowie XVI wieku śmiały plan myślicieli odrodzenia, zmierzających do wielkiej syntezy ludzkiej wiedzy i rozumnej przebudowy świata był już traktowany jako utopia.
Niezmierzone ambicje i namiętna pasja dążenia do wiedzy oraz prawdy obróciły się w końcu przeciwko ludziom. Rozpoczęty przez Lutra ruch reformacyjny, dla którego impulsem były m.in. studia renesansowych humanistów, zburzył bezpowrotnie jedność chrześcijańskiego świata. W Europie końca XVI w. religię trzeba było wybierać. Renesans rozbudził świadomość wartości osoby ludzkiej, akcentując jej wolność i godność. Na wolnego człowieka spada więc odpowiedzialność za decyzję rozstrzygającą o jego ostatecznym losie, zbawieniu bądź potępieniu. Pod koniec XVI stulecia brak już jednak wiary w możliwości człowieka. Wolność wyboru staje się więc ciężarem ponad ludzkie siły. O sprawach religii dyskutują wszyscy. Nie ma już prawdziwych autorytetów.
Próbą wprowadzenia porządku w kwestiach wiary był sobór w Trydencie (1545—1563), podczas którego sformułowana została oficjalna nauka Kościoła katolickiego. Był to zarazem początek kontrreformacji, wielkiego ruchu zmierzającego do odnowy Kościoła, skierowanego zarazem przeciwko różnowiercom.
Głównymi szermierzami kontrreformacji byli jezuici. Idea absolutnego posłuszeństwa, do której nawoływał ten założony w 1534 r. zakon, miała być uniwersalnym lekiem na wszystkie wątpbwości dręczące ludzi tej epoki. W pierwszym okresie swej działalności jezuici wyróżniali się wysokim poziomem intelektualnym. Szczególną troskę przywiązywali do edukacji młodzieży. W tym celu zorganizowali sieć szkół, która objęła całą ówczesną Europę. Nazywano je kolegiami. W swojej pracy
duszpasterskiej jezuici wykorzystywali wszystkie metody, by pozyskać wiernych. Ważnym orężem w działalności zakonu była sztuka. Protestanci odnosili się nieufnie do malarstwa, rzeźby i wszelkich ozdób w świątyniach; kościoły jezuickie zaskakiwały zaś bogactwem form architektonicznych i obfitością wystroju wewnętrznego. Sztuka jezuicka miała olśniewać i przyciągać widzów.
Nie mniejszym zainteresowaniem darzył zakon poezję i dramat. W szkołach jezuickich uczono pisania pobożnych wierszy i organizowano liczne przedstawienia.
Kryzysowi religijnemu towarzyszyły gwałtowne przemiany w nauce. Odkrycia Kopernika i Galileusza podważają ostatecznie tradycyjny, uporządkowany obraz skończonego świata, którego centrum stanowi ziemia.
Kościół surowo tępił ten nowy niezgodny z religią obraz kosmosu. U progu epoki w 1600 r. spalono na stosie włoskiego filozofa Giordano Bruno, który głosił nieskończoność świata. Nie udało się ocalić jedności wiary i wiedzy. Od XVII wieku drogi nauki i religii rozchodzą się ostatecznie.
Nauka formułowała prawdy trudne, niezgodne z codziennym doświadczeniem zwykłego człowieka. Rehgia oferowała rozwiązania prostsze, wzywając zarazem do posłuszeństwa autorytetowi Kościoła. W XVII wieku rozwojowi nauki towarzyszy więc gwałtowne odnowienie życia religijnego.
Ucieczce w świat wiary sprzyjała też niespokojna atmosfera polityczna tej epoki. Europę trawiły bowiem wówczas głębokie konflikty, których następstwem były: kryzys gospodarczy, nędza, głód i niszczące epidemie.
FILOZOFIA BAROKU
Kartezjusz - od tego filozofa rozpoczyna się współczesna cywihzacja techniczna oparta na matematyce. Twierdził, że droga zwątpienia wiedzie do jedynej prawdy absolutnej pewnej - z faktu, że myślę, wynika pewność, że istnieję — “Myślę, więc jestem”.
Kartezjusz (prawdziwe nazwisko Rene Descartes, czytaj: rene dekart; 1596-1650), francuski filozof i matematyk zajmował się także fizyką, medycyną, astronomią i meteorologią. Sformułował zasadę zachowania pędu oraz prawo załamania i odbicia światła. Wprowadził do matematyki termin funkcja; rozwinął geometrię. Jego filozofia stała się klasycznym wyrazem nowożytnego racjonalizmu i stanowi punkt zwrotny w dziejach myśli europejskiej. Autor m.in. Rozprawy o metodzie. Po jego śmierci zostały wydane pisma ukrywane wcześniej z obawy przed inkwizycją.
Antologia wybranych tekstów
Kartezjusz
MEDYTACJE O PIERWSZEJ FILOZOFII
Za cóż się tedy dotychczas uważałem? Oczywiście za człowieka, lecz czym jest człowiek? [...] Teraz znalazłem! Tak: to myślenie! Ono jedno nie daje się ode mnie oddzielić. Ja jestem, ja istnieję; to jest pewne. Jak długo jednak? Oczywiście, jak długo myślę; bo może mogłoby się zdarzyć, że gdybym zaprzestał w ogóle myśleć, to natychmiast bym cały przestał istnieć. Teraz przyjmuję tylko to, co jest koniecznie prawdziwe; jestem więc dokładnie mówiąc tylko rzeczą myślącą, to znaczy umysłem (mens) bądź duchem (animus), bądź intelektem (intellectus) bądź rozumem (ratio), wszystko wyrazy o nieznanym mi dawniej znaczeniu. Jestem więc rzeczą prawdziwą i naprawdę istniejącą; lecz jaką rzeczą? Powiedziałem: myślącą. [...] Czymże więc jestem? Rzeczą myślącą; ale co to jest? Jest to rzecz, która wątpi, pojmuje, twierdzi, przeczy, chce, nie chce, a także wyobraża sobie i czuje.
Przeł. Maria i Kazimierz Ajdukiewiczowie (fragmenty)
ROZPRAWA O METODZIE IV
A spostrzegłszy, że ta prawda myślę, więc jestem była tak niezachwiana i pewna, że wszelkie najbardziej dziwaczne przypuszczenia sceptyków nie zdołały jej zachwiać, uznałem bez obawy błędu, że mogę ją przyjąć jako pierwszą zasadę filozofii, której poszukiwałem. [...]
Przeł. Wanda Wojciechowska (fragment)
Pytania i polecenia
1. Przeanalizuj rozważania Kartezjusza z Medytacji o pierwszej filozofii i odpowiedz na pytania:
a) Jaki problem rozważa filozof?
b) Jaką formułuje hipotezę?
c) Do jakich wniosków prowadzi jego dedukcja?
2. Przestudiuj wszystkie zdania pytające i wykrzyknikowe w tekście i wyjaśnij, jaką funkcję pełnią w nich znaki interpunkcyjne.
3. Łacińska wersja pierwszej zasady filozofii brzmi: Cogito ergo sum. Znajdź jej polskie tłumaczenie w Rozprawie o metodzie i napisz w kilku zdaniach, jak rozumiesz jej sens.
Charakterystyczną cechą filozofii XVII w. jest przede wszystkim świadomość wewnętrznych sprzeczności tkwiących zarówno w człowieku, jak i w naturze świata. Pascal, który — mimo ogromnych osiągnięć na polu nauki — wątpił w możliwości rozumu. Sądził, że człowiek wobec potęgi i nieskończoności Boga jest niczym.
Blaise Pascal (1623-1662), francuski matematyk, fizyk, filozof i pisarz. Był jednym z najwybitniejszych myślicieli europejskich XVII w. Twórca zasady rozdziału między poznaniem rozumowym (porządek rozumu) i intuicyjnym (porządek serca). Autor traktatu filozoficznego Myśli.
Blaise Pascal MYŚLI (fragmenty)
84. [...] Cały ten widzialny świat jest jeno niedostrzegalną drobiną na rozległym łonie natury. Żadna idea nie zdoła się do tego zbliżyć. Darmo byśmy piętrzyli nasze pojęcia poza wszelkie dające się pomyśleć przestrzenie; rodzimy jeno atomy w stosunku do rzeczywistości rzeczy. Jest to nieskończona kula, której środek jest wszędzie, powierzchnie nigdzie. [...] Czym jest człowiek w nieskończoności? [...]
Ostatecznie bowiem czymże jest człowiek w przyrodzie? Nicością wobec nieskończoności, wszystkim wobec nicości, pośrodkiem między niczym a wszystkim. Jest nieskończenie oddalony od rozumienia ostateczności; cel rzeczy i ich początki są dlań na zawsze ukryte w nieprzeniknionej tajemnicy; równie niezdolny jest dojrzeć nicości, z której go wyrwano, jak nieskończoności, w której go pogrążono. [...]
Nasz rozum zajmuje w porządku rzeczy poznawalnych to samo miejsce, co ciało nasze w rozmiarach przyrody. Jesteśmy ograniczeni w każdym kierunku [...].
Oto nasz prawdziwy stan; oto co nas czyni niezdolnymi i do wiedzy pewnej, i do zupełnej niewiedzy. Żeglujemy po szerokim przestworzu, wciąż niepewni i chwiejni, popychani od jednego do drugiego krańca. Czegokolwiek chcielibyście się uczepić, wraz chwieje się to i oddala; a jeśli podążamy za tym, wymyka się, wyślizguje się i wiekuiście ulata. [...] 88. Kiedy zważam krótkość mego życia, wchłoniętego w wieczność będącą przed nim i po nim, kiedy zważam małą przestrzeń, którą zajmuję, a nawet którą widzę, utopioną w nieskończonym ogromie przestrzeni, których nie znam i które mnie nie znają, przerażam się i dziwię, iż znajduję się raczej tu niż tam, nie ma bowiem racji, czemu raczej tu niż gdzie indziej, czemu raczej teraz niż wtedy... Kto mnie
tu postawił? Na czyj rozkaz i z czyjej woli przeznaczono mi to miejsce i ten czas? [...]
194. Nie mogę przebaczyć Kartezjuszowi; rad by chętnie w całej swej filozofii obejść się bez Boga, ale nie mógł się powstrzymać od tego, iż kazał Mu dać szczutka, aby wprawić świat w ruch; po czym już mu Bóg na nic potrzebny. [...]
264. Człowiek jest tylko trzciną, najwątlejszą w przyrodzie, ale trzciną myślącą. Nie potrzeba, by cały wszechświat uzbroił się, aby go zmiażdżyć: mgła, kropla wody wystarczą, aby go zabić. Ale gdyby nawet wszechświat go zmiażdżył, człowiek byłby i tak czymś szlachetniejszym niż to, co go zabija, ponieważ wie, że umiera, i zna przewagę, którą wszechświat ma nad nim. Wszechświat nie wie nic o tym.
Przeł. Tadeusz Boy-Żeleński
Pytania i polecenia
1. Przeczytaj fragmenty /Wys7/'XVII-wiecznego filozofa, Blaise'a Pascala, i wykonaj polecenia.
a) Wypisz z nich te zdania, które wydają ci się szczególnie trafne i przekonujące.
b) Które myśli budzą twoje wątpliwości lub ich nie rozumiesz? Zapytaj, jak rozumieją je inni uczniowie.
c) Przeczytaj wszystkie pytania w tekście. Jaką funkcję pełnią one w tym fragmencie? Na które otrzymujemy odpowiedź, na które - nie? Dlaczego?
d) Wypisz słowa klucze powtarzające się w tekście. Wyjaśnij ich znaczenie w filozofii Pascala.
KULTURA EPOKI KONTRASTÓW
Sztuka baroku jest niejednorodna — odzwierciedla kontrasty epoki, wyraża ducha niepokoju. Jeszcze bardziej niż w renesansie doszedł do głosu indywidualizm artystyczny, subiektywizm w odczuwaniu piękna. Sceptycyzm (postawa wobec otaczającej rzeczywistości odrzucająca możliwość uzyskania wiedzy pewnej) uwidocznił się w postawie artystów -odejściu od idealizacji rzeczywistości, wielbienia urody ciała, szukania harmonii. Ich miejsce zajęły aklasyczność, tendencja do skomplikowanych układów formalnych i deformacji, dążenie do wirtuozerii, ekspresyjność, bogata ornamentyka. Do zróżnicowania kultury przyczyniła się reformacja. W krajach, które zerwały z Rzymem, sztuka sakralna uległa niemal całkowitej redukcji — teolodzy Marcin Luter i Jan Kalwin
zalecali ascezę architektoniczną i dekoracyjną w urządzaniu świątyń. Natomiast w krajach związanych z Kościołem rzymskokatolickim już w XVI w. rozwinął się zrywający z ideami renesansu manieryzm, dla którego znamienne było dążenie do przesadnej ekspresji, niesamowito-ści, wyszukanego wdzięku i elegancji, a także tworzenia zaskakujących efektów.
STYL BAROKOWY W RZEŹBIE I ARCHITEKTURZE
Budowle baroku łączą architekturę, malarstwo i płaskorzeźbę, cechują je monumentalność, dynamika, obfitość dekoracji,
efekty światłocieniowe. Świątynie były bogato zdobione sztukateriami i posągami, sprawiającymi wrażenie, jakby właśnie wyłaniały się ze ściennych malowideł. Namalowane elementy architektury łudząco łączyły się z rzeczywistymi. Barokowe rzeźby cechuje dynamizm, dążenie do oddania ruchu i wywołania emocji u oglądających. Służyły temu pełne ekspresji układy kompozycyjne, tematy ekstazy religijnej i silnych przeżyć. Najsłynniejszym rzeźbiarzem baroku był Giovanni Lorenzo Bernini, autor m.in. dzieł w Villi Borghese (czytaj: willi borgeze) w Rzymie. W Polsce pracowało wówczas wielu obcych rzeźbiarzy, jak np. Baltazar Fontana, którego sztukaterie i rzeźby figuralne zdobią kolegiatę św. Anny w Krakowie. Pełne ornamentów wnętrza można zobaczyć np. w kościołach w Wilnie, w klasztorze Benedyktynów na Monte Cassino (czytaj: kasino), klasztorze Paulinów na Jasnej Górze, bazylice w Świętej Lipce. Podobnie bogate zdobnictwo spotkamy w architekturze świeckiej, w licznych barokowych rezydencjach: Sanssouci (czytaj: sansusi) w Poczdamie, Zwingerze (czytaj: cwingerze) w Dreźnie, Binnenhof w Hadze, pałacu w Wersalu, w zespole pałacowo-parkowym w Wilanowie, pałacu Sanguszków w Lubartowie, zamku Lubomirskich w Łańcucie.

Dekoracyjna architektura baroku była nierozerwalnie związana z monumentalnym malarstwem iluzjonistycznym, pokrywającym ściany
i sklepienia kościołów i pałaców. Dawało to złudzenie rzeczywistej przestrzeni i trójwymiarowości.


• Piętro da Cortona
(czytaj: kortona), Gloryfikacja rządów Urbana VIII,
1633-1639, fresk w pałacu Barberinich, Rzym
Ćwiczenia językowe - interpretacja rzeźby barokowej GIOVANNI LORENZO BERNINI "Porwanie Prozerpiny"
1. Autor: Giovanni Lorenzo (zw. Gianlorenzo) Bernini (1598-1680) to jeden z najwybitniejszych artystów włoskiego baroku: rzeźbiarz, architekt, malarz. Tworzył rzeźby o tematyce mitologicznej (.Apollo i Dafne) i religijnej (Ekstaza, św. Teresy, Dawid), popiersia portretowe, słynne rzymskie fontanny (Czterech Rzek, Trytona) i nagrobki. Jako architekt kierował budową Bazyliki św.
Piotra i monumentalnej kolumnady wokół placu św. Piotra. Pracował także przy przebudowie Luwru. Miał zaledwie 23 lata, gdy rzeźbił Porwanie Prozerpiny.
2. Temat został zaczerpnięty z rzymskiej mitologii. Pluton — bóg podziemia porywa córkę Demeter, aby uczynić ją swą żoną. Bóg Hadesu uprowadza dziewczynę w momencie, gdy - pozostawiona przez matkę pod opieką nimf - zrywa kwiaty na łące. Zrozpaczona po utracie córki, bogini płodności i urodzaju szuka jej wszędzie. Gdy dowiaduje się o porwaniu, zagniewana opuszcza Olimp, a ziemia staje się jałowa i bezpłodna. Jowisz (grecki - Zeus), zaniepokojony losem ludzi, nakazuje Plutonowi oddanie dziewczyny.

Ten jednak częstuje Prozerpinę (grecką — Persefonę) owocem granatu, co sprawia, że będzie ona musiała corocznie spędzać trzy miesiące z mężem w Hadesie. Prozerpina powracała więc do matki wraz z nastaniem wiosny i była czczona jako opiekunka kiełkującego ziarna, a gdy zaczynała się zima, schodziła do królestwa zmarłych.
3. Dzieło przedstawia moment porwania Prozerpiny. Przerażona dziewczyna próbuje ze wszystkich sił wyrwać się z mocnych objęć boga. Rozpaczliwie wygina do tyłu ciało ledwie osłonięte lekką, zwiewną szatą. Jedną ręką bezskutecznie odpycha od siebie głowę napastnika, a drugą unosi w dramatycznym geście desperacji. Jej twarz wyraża trwogę i bunt. Stojący w lekkim wy kroku, w pozie zwycięzcy, krzepki Pluton pewnie trzyma wyrywającą się daremnie ofiarę. Bernini skon-trastował tu postać młodej, delikatnej dziewczyny z muskularnym,
brodatym Plutonem. Scenę dopełnia trój głowy pies Cerber, strażnik podziemi, siedzący u stóp swego pana. Przypomina on swą obecnością do jakiej potwornej krainy zostanie porwana Prozerpina. Rozwarty pysk jednej głowy zwierzęcia i oczy dwóch pozostałych głów, pilnie strzegące miejsca, dodają scenie grozy, nie pozostawiając złudzeń, jaki będzie los porwanej.
4. Kompozycja dzieła o wysokości 2,55 m wykonanego z marmuru.
Jest widoczny — charakterystyczny dla barokowej rzeźby - układ spiralny: dynamiczne postaci wirują niejako wokół kompozycyjnej osi. Rzeźba to sztuka przestrzenna, więc w zależności od punktu widzenia odbiorca dostrzega inny wymiar dzieła. Z jednej strony widzimy przede wszystkim triumfującego boga, z łatwością unoszącego bezradną dziewczynę. Z innej strony na plan pierwszy wysuwają się postać broniącej się z desperacją Prozerpiny i figura Cerbera, akcentująca daremność wysiłków córki Demeter. Barokowe rzeźby cechuje dynamizm. W wielopostaciowej, pełnej ekspresji kompozycji Berniniego doskonale został uchwycony ruch. Widać zmagające się ze sobą ciała, napięcie mięśni, rozwiane włosy próbującej się uwolnić dziewczyny, wymach jej ręki.
Warto zwrócić uwagę na detale, które podkreślają wysiłek: palce prawej dłoni Plutona niemal wbijające się w skórę Prozerpiny, napięte żyły jego przedramienia. Gdy przyglądamy się postaciom z bliska, możemy dostrzec nawet marmurowe łzy rozpaczy na twarzy uprowadzonej bogini.
Rzeźba barokowa wyróżniała się ekspresją. Jej celem było wywoływanie emocji u oglądających. Służyły temu pełne dramatyzmu, monumentalne, wielopostaciowe kompozycje. Umiejętność uchwycenia postaci w ruchu świadczyła o znakomitej znajomości anatomii człowieka. Często łączono rzeźbę z architekturą i malarstwem. Tworzono liczne dekoracje kościołów i pałaców.
MALARSTWO BAROKU
Malarstwo tej epoki nie jest jednolite. Zjednej strony tworzą artyści zafascynowani brzydotą świata, którym nieobcy jest brutalny realizm, tacy jak mistrz w operowaniu światłem, Włoch Caravaggio (czyt.: karawadżdżio) (1573—1610) czy też surowy intelektualista, Holender Rembrandt (1606-1669). Z drugiej zaś nie brak też w tym okresie wizjonerów: fantastów, takich jak działający w Hiszpanii El Greco
(czyt.: el greko) (1541—1614). Artystą, który najpełniej wyraża barokowe zafascynowanie ruchem, pięknem i obfitością świata jest pochodzący z Niderlandii (czyli z Holandii) Peter Paul Rubens (1577—1640).

Peter Paul Rubens (1577-1640), malarz flamandzki; portrecista i autor malowideł religijnych oraz mitologicznych. Jego obrazy są pełne żywiołowego ruchu, zmysłowości i bogatej kolorystyki. Wizerunki kobiet cechuje obfitość kształtów, wewnętrzne światło, ciepło barw. Akty tworzone przez artystę stały się synonimem malarstwa barokowego, a określenie "rubensowskie kształty" weszło na stałe do języka.
Cechy stylu barokowego
Niepokój. Sztuka barokowa wywołuje u widza, czytelnika lub słuchacza wrażenie niepokoju.
Ruch. Jeśli sztuka renesansu jest statyczna, to w baroku, jak napisał jeden z badaczy, “wszystko leci, płynie i zmienia się”.
Nieład. W miejsce klasycznego porządku pojawia się wrażenie chaosu.
Skomplikowanie. Barok lubi formy trudne, skomplikowane.
Niejasność. Skomplikowana barokowa kompozycja wymaga wysiłku od odbiorcy, zmusza go do namysłu nad sensem dzieła.
Indywidualizm. Klasyczne dążenie do wartości ogólnych i pewnych zastępują prawdy indywidualne.
Dysharmonia. Artyści barokowi dążą do ujawnienia nowego porządku świata, który polega na harmonii przeciwieństw.
Zmysłowość. Sztuka baroku działa przede wszystkim na zmysły odbiorcy, chce olśnić bogactwem form i ozdób.
Głos współczesności Wisława Szymborska KOBIETY RUBENSA
Waligórzanki1, żeńska fauna, jak łoskot beczek nagie.
Gnieżdżą się w stratowanych łożach, śpią z otwartymi do piania ustami. Źrenice ich uciekły w głąb i penetrują do wnętrza gruczołów, z których się drożdże sączą w krew.
Córy baroku. Tyje ciasto w dzieży2, parują łaźnie, rumienią się wina, cwałują niebem prosięta obłoków, rżą trąby na fizyczny alarm.
0 rozdynione, o nadmierne
1 podwojone odrzuceniem szaty, i potrojone gwałtownością pozy tłuste dania miłosne!
Ich chude siostry wstały wcześniej, zanim się rozwidniło na obrazie.
I nikt nie widział, jak gęsiego szły po niezamalowanej stronie płótna.
Wygnanki stylu, zebra przeliczone, ptasia natura stóp i dłoni.
Na sterczących łopatkach próbują ulecieć.
Trzynasty wiek dałby im złote tło. Dwudziesty - dałby ekran srebrny.
Ten siedemnasty nic dla płaskich nie ma.
1 Waligórzanka - neologizm utworzony od imienia baśniowego siłacza Waligóry.
2 dzieża — naczynie służące do wyrastania ciasta chlebowego.
Albowiem nawet niebo jest wypukłe, wypukli aniołowie i wypukły bóg -Febus1 wąsaty, który na spoconym rumaku wjeżdża do wrzącej alkowy.
Pytania i polecenia
1. Odczytaj wiersz Wisławy Szymborskiej jako komentarz do rozważań na temat różnorodności smaków i gustów, tolerancji i nietolerancji wobec narzucanych przez epokę wzorców oraz norm piękna.
2. Jaki jest - według ciebie - filozoficzny sens utworu?
Wisława Szymborska (1923-2012), poetka; laureatka literackiej Nagrody Nobla. Autorka tomików poezji, m.in. Wielka liczba, Ludzie na moście, Chwila, Dwukropek.

1 Febus — inna nazwa Apollina.
Źródło: Literatura podręcznik dla klasy 9 Regina Lebiedź